[plastyk] malowanie walkiem???

Nov 18, 2003 Last reply: 22 years ago 7 Replies

Witam.



Po niedawno odbytym remoncie mieszkania przyszedl mi do glowy calkiem abstrakcyjny pomysl malowania modeli miniaturowymi waleczkami malarskimi :-) Co Wy na to? Spotkal sie ktos z takim uzadzeniem? A moze ktos sobie taki waleczek wykonal i nim maluje? Pozdrawiam



Pit, snipped-for-privacy@wp.pl :)))



U¿ytkownik "Piotr Suska" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:bpdc9o$kl1$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

Bosze CZYSTA HEREZJA!!!!

U¿ytkownik "Piotr Suska" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:bpdc9o$kl1$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

I chcesz mieæ tak± fakturê farby jak na ¶cianie?

Witam, To wcale nie jest takie głupie, tyle że niepraktyczne. Wałek z gąbki może być w przypadku większych powierzchni lepszy niż pędzel. Kiedyś używałem gąbki (co prawda nie na wałku) do malowania modeli i efekt jak na owe czasy był niezły - równomierna warstwa, bez smug. Ale dzisiaj, w dobie niedrogich aerografów to anachronizm. Nawet prosta psikawka za

30PLN będzie lepsza. Pozdr. HK

Hej Panowie, Panowie.... Ja z tym walkiem zartowalem :))) Chcialem wprowadzic nieco humoru na badz co badz powazna grupe. No i jak wpadlem na ten dziwny pomysl to nie moglem sie powstrzymac przed napisaniem posta.

Pozdrawiam, od dzis smiertelnie powazny Pit

U¿ytkownik "Piotr Suska" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:bpfhte$6p4$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

Hm, skoro niektórzy pisz± requiem dla pêdzla, to mo¿e to jest alternatywa? :o)

Tak calkiem na powaznie to zastanawiam sie nad kupnem takiej "psikawki za

30zl" na butle w dodatku. Chodzi o to, ze na aerograf i kopresor mnie chwilowo nie stac a chcialbym robic ladniejsze modele. Mysle sobie tak: pomalowanie duzej powiezchni na jeden klor np. spod samolotu nie powinno byc problemem przy odpowiednim maskowaniu. Wydaje mi sie, ze podobnie bedzie z malowaniem nieskomplikowanych kamuflarzy typu RAF II WS. Sczegoly mozna spokojnie domalowac pedzelkiem. I tu moje zapytanie do sznownych kolegow modelarzy: mam racje czy nie?

Jak zwykle pozdrawiam, Pit, snipped-for-privacy@wp.pl

Jeżeli nie stac Cię na kompresor to NA PEWNO nie stać Cię na butle.:) Zajrzyj do pierwszego lepszego sklepu i POPATRZ ile kosztuje butla z gazem. A potem zastanów się ILE wydasz na butle np. przez rok.

Ale żeby nie było, ze tylko straszę. Kompresor można 'zrobić' samemu - na PWM jest kilka artykułów (sam mam własnoręcznie zrobiony, a wlaściwie przystosowany agregat lodówkowy). I raczej nie próbuj zabawy z kompresorem samochodowym (taki do gniazdka zapalniczki), drogie to i mało wytrzymale na ciągłą pracę. Jezeli boisz się elektryki i ciśnienia to proponuję rozwiązanie uproszczone - opona od malucha z wykręconym wentylem (na szrocie zdecentrowaną felgę z łysą oponą dostaniesz za kilka złotych). Pompujesz to-to nożną pompką samochodową i powietrza masz na ładnych kilkanascie minut psikania. Kiepsko działa z aerografami typu ruskiego (z ciągłym wypływem powietrza), ale używałem takiego ustrojstwa z powodzeniem przez ponad rok.

Pozdrowionka ZzB

P.S. Do opony warto dołożyć niewielką konstrukcję z trójnika i zaworu, żeby nie bawić się z odłączaniem pompki na czas.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required