[RC] Ten pierwszy raz !!!

Aug 05, 2003 Last reply: 22 years ago 17 Replies

Witam Wszystkich Chce zacząć latać własnym RC, ale szczerze mówiąc nie wiem, od czego zacząć. Opinie są różne, niektórzy mówią mi żeby zaczął od szybowca/ motoszybowca, inni, że koniecznie od górnopłata. Nie ukrywam, że wolę jak coś z przodu warczy, ciche latanie jest chyba trochę za spokojne. Bawiłem się już trochę w modelarstwo, ale z samolotami nie miałem za dużej styczności, a co dopiero z latającymi. Mam wielką prośbę, chętnie usłyszę Wasze opinie na ten temat. Pozdrawiam bRAt



Cześć

za spokojne? ;) hehehe... no to nie widziałeś co potrafią elektryki :) Prędkościami wcale nie ustępują spaliniakom.

Tak jak wielu, proponuję elektroszybowiec i to taki "większy". Jeżeli jednak nie latałeś wogóle to spróbuj najpierw "depronów". Lekkie toto i prawie nie do zabicia. Zacznij więc od

formatting link
Później "zaopatrz" się w motoszybowiec.

pozdrówka

mRqS

-=RC Latające=-

formatting link

Czesc, Powinienem Cie odeslac na google, co pewnie inni zrobia, bo Twoje pytanie to temat dyzurny na grupie i pojawia sie srednio raz w tygodniu, ale poniewaz sam zaczynalem nie tak dawno to nie bede taki ;) Rada 1: rozpietosc minimum 1.5m - mniejszy model, trudniejszy do opanowania, wyjatek: depronowce bo sa praktycznie niezniszczalne ale mnie osobiscie sie nie podobaja. Rada 2: jesli musi byc samolot a nie motoszybowiec to gornoplat, bo bedzie stabilniejszy w locie. Rada 3: Na poczatek latwiejszy w obsludze bedzie naped elektryczny niz spalinowy, z tym ze elektryczne samoloty nie maja rewelacyjnych osiagow co do dlugosci jednorazowego lotu i pociagaja rozne dodatkowe koszty (kilka pakietow napedowych, zeby nie czekac na ladowanie, dobra, szybka ladowarka ok. 600zl) Rada 4: Szybowce i Motoszybowce nie sa takie spokojne jak by sie to moglo wydawac. Wszystko zalezy od konstrukcji. Ja tez tak myslalem jak ty, jednak zrobilem motoszybowiec i jestem urzeczony tym jak lata, i zapewniam ze moze bardzo dynamicznie. Podstawowa zaleta to mala predkosc przyziemienia, co jest istotne dla poczatkujacego, wada: tylko jedno podejscie ;) Rada 5:.... juz mi sie nie chce. Idz na

formatting link
i poszukaj w archiwum grupy bo ten temat walkowano juz pare razy i byly calkiem dlugie dyskusje na ten temat. Jeden z watkow ktory ostatnio przerabialismy mial tytul "[RC] Potrzebna pomoc expertów :]" Pozdrawiam, Robert

Czekalem Krzysztof kiedy sie odezwiesz. Myslalem, ze wystartujesz z bocznica :) Ale nie, dzis mamy dobry humor widze :) Po prostu cierpliwie odeslales do siebie. Powinienes sobie to skierowanie wstawic do stopki maila, bo codziennie je widze ostatnio ;) Swoja droga mam taka propozycje. Kazdy poczatkujacy, ktory juz przejdzie w modelarza, ma obowiazek odpowiedziec wyczerpujaco na kilka takich maili z cyklu jaki pierwszy samolot? (jaka pierwsza aparatura bedzie niedlugo z glowy dzieki Pitlabowi). W ten sposob unikniemy odsylania ludzi na bocznice, co przy pierwszym kontakcie z grupa moze nie byc zbyt przyjemne. A w koncu zawsze jest ktos nowy, wiec powinna zachowac sie ciaglosc tego procesu. Jak by co, to ja uwazam, ze swoja kolejke juz ostatnio odwalilem ;))) Pozdrawiam serdecznie, Robert

Ale tak sie dzieje i to jest mechanizm istniejacy na kazdej liscie, starszym uczestnikom nudzi sie uczestniczenie w kazdym watku, a nowi jeszcze sie nie znudzili i "bryluja" nowonabyta wiedza. I swoje odpowiedzi traktuje takze jako "odrobienie" wszystkiego, co otrzymalem rok temu.

Zwroc uwage, ze bocznice otrzymuja nie wszyscy. Naturalnym kandydatem do bocznicy jest autor postu typu" "jaka ladowarke mam kupic" (ladowarke, szybowiec, silnik itp/. To jest pytanie klasycznego buraka usenetowego. I takiemu bocznica sie nalezy, byc moze z komentarzem wprowadzajacym. Swoj tekst napisalem wlasnie po to, zeby na bocznice wysylac tylko przypadki skrajne, wykazujace sie perfekcyjnym brakiem dobrego wychowania.

No to mnie podsumowales, bo kiedys tez do ciebie dostalem "bocznice" za pytanie gdzie kupic kabelek do FMS'a :) Na swoje usprawiedliwienie mam jednak to, ze po pierwsze myslalem, ze to jest zupelnie niestandardowa rzecz, ktora ktos mi musi zrobic na zamowienie (w sumie sie nie mylilem bo mi Pitlab zrobil, po Twoim skierowaniu). Po drugie wydawalo mi sie, ze malo kto wpada na pomysl zaczecia od symulatora. Zreszta wtedy nie wiedzialem dokladnie czego szukam. Z FMS'a wynikalo, ze to powinno dac sie polaczyc z aparatura. Teraz to ja jestem madry, ze to jest interfejs PIC :) Pozdrawiam, R

bRAt napisał:

Witaj !!! Ja radzę Ci zagłębić się nieco w lekturę PWM ;)

formatting link
Witam Wszystkich

Robert Gadomski wrote: .....

.....

Niestety (tu posypuje glowe pylem balsowym) zbyt czesto zapominam, ze to co dla jednych jest oczywiste, dla drugich moze byc pytaniem zupelnie egzotycznym i nawet pytajacemu do glowy nie przyjdzie, ze temat jest popularny. Bede usilnie probowac wykazac wiecej pokory - dzieki za pozyteczna lekcje. Staram sie odkupic swoje winy uzupelniajac swoja strone, mam nadzieje z pozytkiem dla innych poczatkujaych.

No cos ty. Ja nie mam pretensji. Nie widziales tych usmieszkow ;) Niemniej kamien spadl mi z serca, ze to nie bylo do mnie pite :))) Pozdrawiam, R

Cześć!

Uważam, że powinieneś zacząć od szybowca, jesteś w błedzie mówiąc, że szybowce są dla ciebie za spokojne. Szybownicy RC uważają, że to esencja całego modelarstwa! Poza tym im wolniejszy i spokojniejszy model, tym lepszy na początek. Zpraw sobie takiego o rozpiętości od 1,5m do 2,0m (nie bój się, skrzydła dzielą się na pół do transportu). Ja sam na początek zrobiłem dwa park flyery (małe wolne samoloty elektryczne) które są stosunkowo łatwe do nauki, a potem zrobiłem szybowca i przekonałem się, że to jest naprawdę to, na czym się nauczę pilotażu.

Po dalsze wskazówki zapraszam na GG 3117833 lub drogę mailową.

Pozdrawiam, Szymon Bartuś

jako pocz±tkuj±cy widze tez tylko ta drogê :))))) ( o tym górnop³acie to lepiej zapomnij chyba ¿e masz kogos kto cie poprowadzi za r±czke :)))

Conti

zdecydowanie sie nie zgodze... szybowcem nauczysz się głównie biegać -na każde 30sekund lotu będzie 5 minut biegania... ladować będziesz daleko -i w dziwnych miejscach -nie mozesz na silniku dociagnąć bliżej... szybowce są piękne -ale nie polecam na sam poczatek... polecam -depron wzmacniany balsą -taka mieszana konstrukcja... plat kup steropianowy rdzeń (za około 15zł wycinaja niektorzy koledzy)-lub lepiej od razu kilka takich rdzeni... przetnij na pół -zrób wznios -wzmocnij albo balsową listewką (dźwigar) albo taśmą samoprzylepną.koniecznie lotki -z gotowej listewki balsowej krawędzi spływu. profil płasko wypukly -raczej gruby -rozpietość około90 cm -cięciwa około 17 cm. taki płat robi sie ponizej 30 minut... stateczniki -plaskie płytki -wycinasz z balsy 2,5 mm -i zaokraglasz krawedzie... kadlub -listewka sosnowa 10x10 mm -długość około 80-90 cm -do niej cyjanopanem klejisz stateczniki i distalem podstawkę pod skrzydło. skrzydło mocujesz gumkami recepturkami. silnik -speed 280 z przekładnią -pakiet -dwie cele li-jon 18650 (koniecznie nówki) serwa lotek i kierunku np. hicek HS55.zawiasy robisz z taśmy samoprzylepnej

model jest tani (ponizej 30zł) -lekki (gotów do lotu 300-350 gram) -lata powoli -łatwy w pilotarzu -odporny na kraksy (bo lekki) -a w razie czego dorobienie nowego statecznika to 15 minut -dorobienie płata niewiele dłużej -a z reguły dają się łatać -tylko kilka kropel kleju... ładowarkę do li-jon mozna zrobić samemu w koszcie ponizej 5zł...

czasy lotu ponad 30 minut...model taki prawie sam lata ,lata długo, odporny na kretobicia -bardzo tani -i proste tanie naprawy (zawsze może się zdażyć poważniejszy kret...)-oraz tanie wyposażenie -na początek prawie idealny - tylko nie lubi wiatru... (jak złapiesz wprawę dasz cięższy pakiet -i będzie latał szybciej -potem może mocniejszy silnik...) Nastepny model to pewnie szybowiec -potem motoszybowiec (też elektryk) -obydwa górnopłaty z lotkami -a potem jakiś trenerek (pewnie spalinówka) Pozdrawiam. Witek

Szybowce na poczatek rzeczywiscie trudniejsze, ale motoszybowiec to co innego. Jesli chodzi o ladowanie, to ja po kilku lotach samodzielnych laduje praktycznie do nogi (jak nie ma wiatru oczywiscie na moim etapie rozwoju). Fakt, ze ktos mi pomogl nauczyc sie + symulator. Lacznie to jakies 2 m-ce przygotowan kiedy juz zdecydowalem sie. Jesli nie mozesz liczyc na pomoc trenera, to zdecydowanie przychylam sie do maila Witka. Depronowiec bedzie najbezpieczniejszy. W sumie to nie jest zabawa, w ktora od razu mozna wejsc modelem, docelowo Ci odpowiadajacym. Proba takiego podejscia skonczy sie strata pieniedzy i zniecheceniem. Pozdrawiam, Robert

Witaj!!

A hol gumowy i zbocze to co?

Ale przy silnikówce masz dodatkowy kanał do sterowania i to cie może mocno zdekoncentrować. Wiem, bo miałem 2 park fly i mam szybowiec i na park flyach nie polatałem prawie w ogóle, a na szybowcu już nauczyłem się czegoś.

Hhhhmmmmm...

Tak, depron jest niewątpliwie kretoodporny, ale ja polecam kupić zestaw park flyera niż robić go. Depron jest względnie łatwy w obróbce, ale nie dla początkującego (mój drugi park fly był z planów z depronu).

Co ty myślisz, że nowicjusz to zrobi w 5 min? Poprostu się w tym pogubi...

może

Park fly jest niewątpliwie dobry na drugi model.

A na trzeci może być trenerek spaliniak.

Niech wypowiedzą się inni modelarze.

Pozdrawiam, Szymon Bartuś

snipped-for-privacy@gmx.com wrote: .......

Nizeupelnie tak. Sam widzialem jak poczatkujacy nie byl w stanie poleciec modelem "samolatajacym". Za bardzo mu przeszkadzal. Opinia zupelnego zoltodzioba niestety czesto jest zupelnie nie miarodajna.

Witam. To bieganie -zaczepiasz hol idziesz -idziesz (lub biegniesz) -naciagasz - strzał -30 sekund lotu -i model siada 200 -300 m od Ciebie -biegniesz szukasz (jak masz pecha to dłuuuuuuuugo szukasz ) -znowu biegniesz do holu -ale na 30s lotu mineło już wiele minut biegania... Na zboczu jeszcze gorzej -pokaż mi początkujacego ktory się utrzyma w powietrzu dłużej niż 30S -i nie rozwali modelu... Nadal twierdze,że szybowce to wspaniałe latanie -i można bardzo długo latać na jeden start -ale trzeba już coś umieć...

Ta -ale można startować na pełnym gazie -zrobić wysokość -i potem szybować -i nie wiem co tu może dekoncentrować -silnikiem można operować na zasadzie włacz -wyłącz -qa mozna po starcie zredukować gaz do połowy -i zapomnieć o drągu silnika -tylko lataaaaać...

Dlatego radziłem kupić gotowe rdzenie steropianowe -a ogon to z płaskiej płytki balsowej -konstrukcja uproszczona maksymalnie...

Ja z gotowego rdzenia zrobie w 10 minut-nowicjusz pierwszy płat bedzie robił 3 dni (bo będzie siedział i myslał zamiast robić) ale juz drugi zrobi w 30 minut...

to jest tak proste, że trudno się pogubić... A co do modeliku -to coś posredniego pomiedzy depronem a klasycznym -oraz pośredniego pomiedzy park flejerem a lekkim motoszybowcem Pozdrawiam. Witek

snipped-for-privacy@poczta.onet.pl wrote: ......

......

W zeszla sobote widzialem pierwsze loty Sunnym z holu gumowego. Ani razu model nie wyladawal dalej niz 20-30 metrow od pilota, a byl to jego pierwszy raz.

Witaj,

A co, myślisz, że silnikówką wyląduje bliżej? Poza tym 150m żyłki + gumy to około 2m lotu. Co z tego, że ma silnik. Ratować sie silnikiem też trzeba umieć.

jeżeli chodzi o park fly, to ja dla nowicjuszy polecam zestaw kit, tylko dobrej firmy.

Pozdrawiam, Szymon Bartuś

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required