Witam,
To i ja cos dopisze. W poniedzialek oczywiscie w Krosnie :) ) rano oblot acrobata na OS .40LA. Pierwszy lot udany tylko ostrzejesze ladowanie i smiglo dotknelo ziemi :(. Ale ogolnie ok. W drugim locie w chwile po starcie i nabraniu wysokosci do dalszych harcow cos z modelu odpadlo (wydawalo mi sie ze to tylko klapka) ale model leci dalej i jest sterowny. Schodze jednak do ladowania - predkosc spadla i sterownosc poprzeczna tez :(. Model przepada na trawiwsty pas z nieduzej wysokosci. Okazuje sie ze zgubilem jedna lotke a pozniej w domu okazuje sie jeszcze ze przy drugiej lotce mam ukrecone tryby (prawdpodobnie przy drugim ladowaniu). Godzina chodzenia po lotnisku i lotka sie nie odnalazla :(.
Akrobat "wariat" na MVVS 6,5 ccm rozbity przy próbie oblotu ( komisja
> ocenila ze za maly byl kat zaklinowania plata)
W moim modelu skrzydlo i statecznik maja wzgledem siebie zerowy kat.
Ogolnie jestem zadowolony czeka mnie tylko dorobienie dwoch lotek - no i pewnie kupno lepszych sertw do lotek. A tak z ciekawosci co polecacie do modelu o rozpietosci 170cm (NACA0018) i lotki oloko 50cm kazda??
pozdrawiam Marcin