Re: [RC]Latanie w termice i trzesienie portkami (dlugie)

Aug 01, 2003 Last reply: 23 years ago 16 Replies
Jump to replies (16)

OK można zrobić tak, że ktoś oddali się z

To chyba nie bedzie dzialac, bo jakos w poziomie mamy inne wyczucie wymiarow katowych, niz w pionie (np. pozornie wielki ksiezyc zaraz po wschodzie)

Piotrp_de dal mi dobra rade, latania max. do wysokosci, kiedy widze jeszcze statecznik poziomy. Ja dostaje cykora jeszcze wczesniej (moj 2,5 m model widac jeszcze dobrze - przy przejrzystym niebie oczywiscie). Moje pierwotne pytanie dotyczylo tez bardziej psyhologicznego aspektu latania wysoko, na ile robicie to na luzie, a kiedy pojawia sie obawa o model.

Alex

Wielkie dzięki Marku! z tego wynika, że moje szacunki 150m mogły być zbyt skromne. Nie chodzi tu oczywiście o bicie rekordów wysokości bo to utrata modelu niemal pewna. Mój motoszybowiec kica na silniku spalinowym ale myślę już intensywnie o modyfikacjach w tym o napędzie elektycznym.

Pozdrawiam,

Tomasz (tomiiRC)

Cześć Alex

Gratuluję pięknych lotów. I to jest ta prawdziwa frajda z latania termicznego!

Ja latam do wysokości na której jeszcze dobrze rozpoznaję statecznik poziomy. To jest taka moja prywatna granica od której zaczynam się rozglądać za prądami opadającymi. I to np. jest przy dobrej widoczności ok. 550 m dla mojego ASW (3,4 m rozpiętości) czy 650m dla Zefira. Muchą kiedyś już byłem na 1100m i pomimo że jeszcze ją dobrze widziałem, dałem sobie spokój... Niepotrzebne ryzyko może kosztować model.

Taka "nadreakcja" jest z pewnością brakiem rutyny. Jedni, jak pisał Janusz, stosują korkociąg, inni jak pisał Marek, lot na plecach, ale nie licząc sytuacji wyjątkowych, gdy jest bardzo silna termika na dużym obszarze, wystarczy spokojnie lecieć po długiej prostej. Naturalnie wariometr, jak sam stwierdziłeś jest przydatny również przy szukaniu opadania. Dobrze jest na bezpiecznej wysokości potrenować możliwości wytracania wysokości na takie przypadki, gdy model naprawdę jest zasysany przez chmurę. Nie każdy model przeżyje korka i nie każdy na takich wysokościach, na których ocena szybkości i położenia jest niedostateczna poradzi sobie w locie na plecach. Tak więc trening, trening i jeszcze raz trening. I nie zawsze wykręcać do samego końca, gdy model przestaje być widoczny. Raczej z lotu na lot trochę tą granicę przesuwać, ale zawsze pozostawć na wysokości na której jeszcze pewnie się czuje.

Po lekturze Twojego postu jeszcze bardziej się cieszę na jutrzejsze latanie Muchą. Już jestem na holowanko umówiony :-))))

Pozdrawiam Piotr

formatting link

I wtedy gdy tego cykora zaczynasz czuć - odpuść sobie. Jak poczujesz się pewniej to polatasz wyżej. Po takim sezonie będziesz i na dużej wysokości swobodnie latał.

Pozdrawiam Piotr

formatting link

Przy czym byl to blad PILOTAZOWY, a nie taktyczny (model lecial dokladnie nad glowa i nie widzialem, ze wprowadzilem go w tak stromyy lot nurkowy - wario mialo zakres czulosci -4 do +4 m/s wiec tego nie slyszalem). To ciekawe, ze ten lekki niepokoj tak wplywa u mnie na sterowanie. Wlasciwie to poza bolem w karku, moglem dalej bujac sie pod ta chmura :-)

Raczej z lotu na lot trochę tą granicę

Zycze TObie i wszystkim Kolegom udanych lotow

Alex

PS: korzystasz z tego?

formatting link

Nie - wolę to:

formatting link
podany kierunek i siłe wiatru rano, w południe i wieczorem. Można też ładnie na radarze widzieć opady i burze.

Pozdrówka Piotr

formatting link

UWAGA !W ustalonej spirali si³y przeci±¿enia rosn± 6-cio krotnie -

A jednak co¶ jest dla Polski w necie. i w wiêkszo¶ci sprawdza siê :)

formatting link
SkaZoO

W polsce chetniej korzystam z

formatting link
ale to ciagle nie jest prognoza dotyczaca warunkow termicznych

Pozdrawiam

Alex

Cześć

a no właśnie. Też z tego korzystam ale brak termiki... no cóż... już się przyzwyczaiłem, że w tym kraju wszystko jest "inaczej"

Niekoniecznie - raczej nie - gdy pompowanie to jest wynikiem samoczynnego wyprowadzenia z tego nurkowania. Model wtedy ma większą prędkość i ta tendencja jest normalna. Nie powinien jednak pompować, gdy w normalnym locie poziomym puścimy drążek.

Pozdrawiam Piotr

formatting link

Dziekuje Piotrze

Zaraz jade na lotnisko :-)

Milego dnia

Alex

Witajcie

Dzis latanie bylo bardzo udane i niestresujace. Na dzien dobry wystartowalem "nieprawidlowo", czyli z leciutkim wiatrem w plecy (spowodowanym oderwaniem sie babla przede mna) i mimo wyczepienia na 30m znalazlem sie w windzie, ktora dosc szybko wyciagnalem sie na 300m a stamtad blyskawicznie na

420m . Termika zrobila sie taka szeroka, ze gdzie bym nie polecial to bylo noszenie!! Chyba czas zainstalowac te serwa do hamulcow aerodynamicznych :-) Lot trwal 21miunut, nastepny byl tylko nieco krotszy. Czy znacie jakis sposob, aby np. wyleciec z komina na 400m i po zjechaniu na 200-150 znalezc go ponownie? Na razie nie udaje mi sie to w stopniu zadowalajacym, stad krotkosc moich lotow.

Pozdrawiam serdecznie

Alex

PS: Wlasnie dostalem z USA DVD "Secrets of thermal soaring", bardzo ciekawie zrobiony instruktaz i wytlumaczenie wielu zjawisk dla takich poczatkujacych jak ja. Jak pojade do mPily to wezme ze soba.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required