PRLowski silikon odlewniczy

Nov 18, 2021 Last reply: 4 years ago 47 Replies

silikon sprezysty jest, to teoretycznie mozna sobie wyobrazic zalanie klucza w okraglej formie, poczekac na utwardzenie, rozciagnac zalewe/forme, wyjac klucz ... a forma wroci do pierwotnego rozmiaru. Ale jak to zrobic w szczególach ?

Byly tez jakies modeliny, w tym czeskie ..

Dokladnie ...

J.

W dniu 2021-11-18 o 07:25, Piotr Wyderski pisze:

Przed wojną włamywacze używali wosku do robienia odcisków kluczy. To trochę dziwne, bo wosk jest dosyć twardy. Może dla zmiękczenia, dodawali do wosku terpentyny?

WM

Nie potrafię powiedzieć co było w handlu w latach 60-70, ale sam silikon w masowej produkcji jest od lat 50. i zasadniczo nie ma problemu aby systemy dwuskładnikowe katalizowane zw. platyny lub nadtlenkami usieciowały do trwałem postaci w parę minut, szczególnie jak to lekko (50-70C) podgrzać.

Przyjmując, że ten opis jest prawidołowy to nie mam prawdę mówiąc pomysłu, jak to może działa. No chyba, że to nie jest prawidłowy opis. Wykonałem kopię dokumentów z wykorzystanie butelki wypełnionej żywicą epoksydową - czytaj, nie domykała mi się klapa od kserokopiarki, to ją tą butelką docisnąłem.

A tu ma to już bardziej ręce i nogi.

A może jest i sposób.

Bierzemy sobie jakiś zacisk sprężynowy lub inne mini-imadełko, dokładamy klocki-grzałki na szczękach łapiemy tym łeb klucza, ogrzewamy do jakiś

120-150C i zanurzamy końcówkę klucza w silikonie typu RTV. W zalezności co to za silikon, w ciągu do paru minut możemy mieć wokół klucza dość grubą usieciowaną, mechanicznie stabilną i elastyczną otoczkę.

Można. Pewnie błednie zakładam, że ambasador krótko spał trawiąc jabłecznik. Ale jak na całą akcje była jakaś godzina-dwie to pewnie były już wtedy silikony sieciujące w takim czasie w temperaturze pokojowej. I wtedy faktycznie, wsadzić kilka kluczy na raz (sam bym wieszał za łeb), poczekać, wyjąć. Wułala. Tylko nadal nie wiem co ma z tym wspólnego rura. Mogę zrozumieć, jeśli by to było ogrzewane z zewnątrz, ale jeśli wyłącznie do stabilicacji kształtu to jakaś metalowa kuweta czy kubek (jeśli tajny/poufny wóz operacyjny miał mały bagażnik) wydawałyby się lepsze.

sceptyczny Marcin Debowski napisał(a):

Normalnie.

formatting link
sobie wyobraź taką strzykawkę czy cokolwiek innego bez żadnego wylotu + jakaś zakrętka. Całość wypełniona silikonem. Wewnątrz masz np. kulkę foliową z katalizatorem. W tłoku masz otwory. Zgniatasz kulkę tłokiem, uwalniasz katalizator. Ciągniesz tłok z dziurami z 10x wte i wewte i całość masz wymieszane. Odkręcasz nakrętkę, wkładasz klucz, czekasz 3-4 minuty i masz formę. Formę zalewasz żywicą i masz kopię. Wot cała tajemnica.

Nie wtrącałem się wtedy do dyskusji bo przechodziłem okres osobistej nieśmiałości, ale jako, że temat pojawia się ponownie to bez wahania powiem, że nie rura a dwuceownik pełny zamknięty.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required