tornad napisał(a):
W silosie oprocz wilgoci wystepuje jeszcze drugi efekt, ktory wlasnie wraz z
> procesem wiazania powoduje czesto zawisanie cementu w stozku zsypowym.
> Widzialem, ze czesto ten "silosowy", musial walic takim perlikiem w blache aby
> na fuche komus wiadro cementu "zalatwic", bo ta zasuwa od dwu dni nieuzywana
> spowodowala "zapieczenie" sie cementu, ktory akurat nie chcial sie sypac.
Zjawisko zawieszania się materiału ziarnistego, sypkiego nad otworami wysypowymi silosów, bunkrów, czy jak by nie nazywać tych pojemników jest stare jak te zbiorniki i te otwory. Być może, że lekkie zawilgocenie ma tu pewien wpływ na zawieszanie sie mateiału nad otworem wysypowym, ale podobne zjawiska zachodzą przy opróżnianiu zbiornika napełnionego ziarnem zbóż, grochu, ale i węgla, czego doświadczają np. energetycy jak mają żle zaprojektyowane bunkry węglowe. Dla stwierdzenia że nie musi być materiał wiążący, zawilgocony i w stożkowym dużym silosie, proponuję tani eksperyment. W tekturową rurkę po papierowych ręcznikach na nią nawijanych, brzegi niech będą wygładzone proszę postawić pionowo na kartce papieru położonym na stole. Nasypcie teraz _ bez ubijania_ zmielonej kawy ze świeżo otwartego opakowania pełną rurkę. Podnosząc rurkę pionowo do góry zaobserwujemy kopulastą kupkę kawy na kartce papieru i takież wgłębienie w "spodzie" rurki. Powstało sklepienie. Kawa nie wysypuje się z rurki. Dopiero gwałtowne poruszenie rurką spowoduję wysypanie się kawy. Można nawet oszacować kąt tarcia wewnętrznego zmielonej kawy. Jak źle zaprojektowano "dziurę" wysypową, źle dobrano jej kształt i rozmiary, to nawet pobijanie "perlikiem" czy "józefem" nie pomoże. Wisi i tylko zmiana współczynnika tarcia wewnętrznego przez np dolanie wody może spowodować opadnięcie sklepienia. Żadne wydładzanie ścian silosa nic nie pomoże, bo nie tam zachodzi zjawisko. Czasami nawet zadziała z wręcz odwrotnym skutkiem. Ciekawa jest mechanika opróżniania silosów. W.Kr.