> a co z ulepszeniem cieplnym?
>
> 500 st C na ulepszanie (hartowanie i niskie odpuszczanie) - moim skromnym
> zdaniem o wiele za malo, zeby zahartowac material, nie wspomne o
> przeprowadzeniu przemian w odpowiednich temperaturach i w odpowiednich > czasach :)
> Wg moich wiadomosci do zahartowania musisz rozgrzac metal do ok 50 st C
> powyzej linii Ac3 , bedzie to cos ok 1300 st o ile dobrze pamietam i z
> odpowiednia szybkoscia chlodzic. 40 H to stal stopowa, wiec chlodzenie musi
> byc z tego co pamietam dosyc powolne.
> Oczywiscie caly wywod to opinia teoretyka :) Niech sie praktycy wypowiedza > :) >
> pozdrawiam
> Przemek
Bez przesady Kolego Przemysławie. 40 H hartuje się z temperatury 850 C w oleju a odpuszcza w temperaturze 500 C w wodzie lub oleju. (Tak pisze np w Por.Inż.Mech. cz.I XV Metaloznawstwo, 8.Przegląd stali konstukcyjnych, str.1195.)
1300 C to juz ciasto.
Nie polecałbym też połączenia "na klin". Klin z racji pochyłości rozpiera i deformuje. Jak już tak mocno osadzać, to pasowanie mocno wciskane ( H7/n6, H8/n7) z wpustem ustalającym położenie i "przenoszącym" siłę obwodową w połączeniu . Wałek zimny, tuleja-koło ogrzane w oleju
80-90 C. Tak jak osadza się niektóre łożyska. Proszę pamiętać, że o poprzwności połączenia, zdolności do przenoszenia momentu obrotowego decyduje pasowanie w temperaturze pracy o nie montażu.
Pozdrawiam. W.Kr.