Tokarze CNC czyli ciężkie życie prototypiarza

Jul 11, 2024 Last reply: 1 year ago 100 Replies

Ale ja się nie upierwlam że "stle". To był tylko przykład. W moim przypadku zamieniłem STL na step i to już było akceptowane.

Potrafię sobie wyobrazić, że powstanie format pliku 3d z informacją o materiale, tolerancją, sposobem obróbki, itp. Ale dziś taki coś nie istnieje.

Robert

Każdy wie, że tworzywo to nie metal. To raz. Dwa, myślę, że w druku

3D wiemy czego się można spodziewać od tworzywa i tworzywo samo w sobie nie jest zaletą ale forma tworzenia. Nawet niech pęknie i po jakims czasie się rozleci. Wydrukuję nowe. I mogę tak do końca życia. Ba w kolejnych iteracjach mogę poprawić, wzmocnić, zmienić to w banalny sposób. Druk 3D to niczym boska esencja kreacji w naszych rękach. W prosty sposób pozwala nam tworzyć z niczego rzeczy, które kiedyś istniały tylko w sferze marzeń. To technologia, która z wdziękiem przekształca nasze najśmielsze wyobrażenia w namacalne cuda, dając nam moc twórcy i inspirując do przekraczania granic możliwości. Boskie narzędzie.

A to zalezy, co drukujesz. Nie chiałbys, aby ważna część rozsypała sie 500km od domu, albo gdy wymaga 2h pracy na zamontowanie.

Jesli to całkowicie własny projekt, i nie masz innych ograniczeń.

Może i tak - ale kiedys były pilniki i dłuta, albo np papier-mache.

Przyznaję, ze wymagało to umiejętności i wysiłku, a teraz komputer się męczy :-)

P.S. Czytam, że STL to zapis powierzchni z wielokątów ... jak to sobie radzi z kształtami okrągłymi? Dla frezarki raczej nie ma różnicy, ale jak trzeba rozpoznac kształt dla tokarki?

J.

W dniu 15.07.2024 o 18:16, J.F pisze:

Tokarka STL nie używa. Jej wystarczy 2D.

Robert

Ale narzędzie do projektowania jedno?

Marek wyprodukuje STL, i wyśle tokarzowi :-)

J.

Jeżeli CAM wspiera tokarkę, to tak.

Jeżeli w przekroju takiego STL nie będzie "łuków" to operator jak będzie biegły, to wyciągnie CADem z tego STLa co potrzebne.

Jeżeli będą łuki reprezentowane przez odcinki, to będzie musiał przerysować od nowa po swojemu. I po części zgadywać gdzie łuk się zaczyna a gdzie kończy.

Robert

Ja się nie znam, ale jeśli w opisie STL piszą "wielokąty", to chyba nie ma łuków?

A jak nie ma ... okręgi/łuki wielokątami można przybliżać z dowolną dokładnością, ale dla tokarki trzeba jakoś cwanie rozpoznać, ze to ma być łuk/okrąg/walec ...

J.

Dlatego używa się formatu, gdzie łuki są zdefiniowane. A chyba nie istniej format 3D "analogowy"

Można przybliżyć, ale skąd wiedzieć gdzie łuk się zaczyna? Może te dwa pierwsze odcinki mają być odcinkami.

Mój CAM ma narzędzie "detekcja łuków", ale trzeba mu wskazać, z których ma zrobić łuk lub łuki.

Robert

Tokarz nie umiał z STL, potrzebuje STEP.

Tak, inicjalnie marketing hipisowski byl taki ze kazdy bedzie mogl drukowac cos co sobie z internetu sciagnie. I ze to taka rewolucja przemyslowa v2 bo teraz kazdy bedzie mial moc wytworcza. Dlugo tego nie gloszono bo potem przekaz zmienil sie w nieokreslone "drukowanie 3d jest swietne".

Tyle ze ani pierwsze sie nie zadziało ani drugie prawda nie jest...

Duzo w wartosciach wzglednych. 1000 osob we wroclawiu pomodeluje w 3d? Ile z nich umie to zrobic inzynieryjnie i sparametryzowac model tak jak sie to np robi we freecadzie?

No zeby taka rewolucje przemyslowa v2 zaszla to trzeba to umiec. Bo bez sensu placic 50groszy za model zrobiony przez kogos zeby wydrukowac jedna sztuke jak element zrobiony z wtrysku kosztuje 1pln i jest lepszy. Jak jest darmo, do sciagniecia i wydrukowania w domu z filamentu zrobionego z butelki pet to ja jestem za. Samowystarczalnie, chroni sie przyrode, oszczedza zasoby itp.

Tyle ze tego na horyzoncie nie widac.

CNC rozmiarow drukarek 3d kosztuja niewiele wiecej a IMHO sa pozyteczniejsze. A ze drukarki trafiaja do ludzi to prawda. Ale kazdy znajomy co ma to jak pytam czy ma DCS to potwierdza. DCS - dust collecting system. Czyli lezy i sie kurzy...

I to jest wlasnie sedno sprawy. cnc robi robote (i nie ma przy nim ideologii). cnc jest jakie jest i nikt nie lata po internetach czy jutubach uskuteczniajac propagande ze cnc jest zbawieniem swiata. Wiem, nieco przerysowuje). W przypadku druku 3d mamy narracje jakie to jest swietne a w praktyce to tylko figurki, pudelka i czesci do drukarek 3d...

Mozna, ale nikt nie twierdzi ze kupienie cnc to rozwiazanie wszystkich problemow. A prawie kazdy filmik o druku 3d na jutibie ma element w postaci "druk 3d jest wspanialy bo caly przedmiot wychodzi od razu w calosci". No wychodzi. Ale zwykly kowalski nie potrzebuje takiego.

A taki jak kowalski chce to w sklepie jest tanszy, juz pomalowany, lepszy bo bez warstw mimo ze nadal tandetny z chin...

Tak zrobilem jak kupowalem cnc :)

Ladnie. Ma sens. Dzieki za info.

Dnia Mon, 15 Jul 2024 18:02:30 +0200, Robert Wańkowski napisał(a):

Zakładając, że znamy materiał - to by trzeba jeszcze drugi format pliku dla innej maszyny, przygotowującej wstępny materiał surowy do obróbki końcowej

- gdyż skąd ktoś projektujący przy komputerze ma wiedzieć, jaki detal został założony na maszynę? Albo tokarka przez długi czas będzie toczyła powietrze (bo detal mniejszy, niż ktoś przewidział), albo nóż wjedzie nagle kilka mm w głąb materiału, bo detal okazał się większy.

I całe komputerowe programowanie bierze w łeb.

Podobnie np. w samochodach, gdzie komputer tak rozmieścił elementy, że wymiana żarówki okazuje się godzinnym wyzwaniem dla serwisu zamiast trwać kilkanaście sekund.

Pracowałem przy centrach obróbczych (programowanych wtedy jeszcze taśmą perforowaną) w początkach lat 80-tych. Ostatnio przy CNC byłem w zeszłym roku. Widziałem różne rzeczy, nawet "ręcznemu" tokarzowi zdarzało się wjechać nożem w materiał. CNC przydaje się w seryjnej pracy, gdzie detale pobierane do dalszej obróbki są powtarzalne i znane - np. krążek wycinany z walca.

To sie robi inaczej. Piszesz kod tak aby skladal sie z paru plikow i pierwszy puszczasz taki co toczy duzy material. Kolejny jest kontynuujacy toczenie od mniejszej srednicy. Ostatni jest taki co ma pracowac zawsze.

I po prostu nie ladujesz i nie uruchamiasz tego co jest niepotrzebny.

Albo w praktyce sie po prostu sztywno ustawia ze pracujemy na walkach fi

120mm i tyle.

To jeden z powodow dla ktorych cnc nie jest tak latwe jak plytki z pcbway.

To nie komputer. A strategizowanie zalezy od firmy. Wszystkie moja aktualne auta i kazde poprzednie pozwalalo na wymiane zarowek bez cudowania. Wbrew internetowej famie takich aut nie ma az tak duzo.

Ale zgodze sie ze czasem inzynierowy zespol decyduje ze cos tam bedzie gupio zrobione.

Gdzies ktos mowil o odplywie wody z klimy we fiatach. Lala skropliny na alternator i z tego powodu on korodowal i sie psul.

Przeprojektowali. Przesuneli alternator tak ze teraz woda spod kol na niego pryskala.

Tak, to wlansie zaleta cnc. Nawet domowe tak ma. Wrzucasz material, klikasz "go" i zajmujesz sie czyms bo jak skonczy to sie uciszy. Wrzucasz kolejny material i tak w kolko...

Fascynujace jak po calym dniu masz stosik produktow a w miedzy czasie cos tam jeszcze porobiles...

Jak pamiętam, to głoszono. Tylko ze drukarki były jeszcze za drogie na prywatną kieszen.

Potem i przemysł docenił drukowanie, a raczej "additive technologies". Bo oni dużo materiału marnują.

A moc wytwórcza ... gdzies tam na Ukrainie ponoc drukują częsci do dronów. Albo

formatting link

Jeszcze jest czas.

Zalezy do czego. Znam takich, co używają.

No pamietam, jak się 3D studio zrobił popularny wsród młodzieży, i to w wieku licealnym. "popularny" może w wartosciach względnych, ale zawsze. A producent ich scigał za piractwo, bo przecież nie było ich stać na oficjalną cenę :-)

A nie muszą, jeśli uzyskują zadowalające ich rezultaty.

Poza tym ... czy teraz nie jest pełno punktów "projekt kuchni za darmo" ?

Tylko forma kosztuje pół miliona, a ty masz widok na tysiąc produktów.

Czego - plików w internecie? Czy drukarki w każdym domu?

Chyba jednak duzo więcej, niż najtańsze drukarki 3D (500-1000 zl).

Potem się klient co prawda dowiaduje, ze to kiepska drukarka jest, a lepsza kosztuje więcej. Albo się okazuje, że mu wystarczy :-)

Bo w praktyce to trzeba miec mały warsztat mechaniczny i cos sobie hobbystycznie wytwarzać, do czego rózne częsci potrzebne, albo miec jakies proste marzenia do których ta tania 3D wystarcza.

wersja trzecia - wydrukujesz sobie częsci zamienne - istotnie, nie zadziałała. Albo słabo zadziałała. Z jednej strony - producent nie chce się dzielic plikami, z drugiej - lity plastik z wtryskarki jednak lepszy.

To zbawienie juz wystąpiło - wszędzie jest CNC. Tzn wszędzie w przemyśle obróbczym :-)

Ale skutki widzisz - Marek chce jakąś część, i nie może zrobić, bo albo brak zainteresowania, albo cena zaporowa ...

Można by odnieść takie wrażenie z youtube.

Jedni znajomi w przemyśle robią sobie akcesoria do obróbki na CNC, a drudzy robią prototypy, które docelowo będą z wtryskarek :-)

Hm, butów na cnc raczej nie zrobisz :-)

J.

W dniu 17.07.2024 o 12:12, J.F pisze:

3D stusio to DOS-owe? Od tego zaczynałem przygodę z 3D.

Robert

Nie, to juz czasy windows były.

Młodzież w tym jakies "dema" robiła.

J.

Ale to chyba nazywało się 3D Studio MAX.

Robert

Nawet nie wiem dokładnie - zafascynowało mnie, że smarkacze z liceum sie zajmują hobbystycznie projektowaniem CAD 3D.

J.

Ale piszesz o czasach sprzed 30 lat? Czy obecnych? Bo teraz to w dobie druku 3D wiele młodych używa CAD-ów 3D.

Robert

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required