Wszyscy wiemy ze mozna drukowac 3d (dlugo trwa, trza se kupic filament, mozna drukowac co sie tylko umie zaprojektowac lub sciagnac z sieci ale wytrzymalosc jest taka se), mozna pociac cos na cnc (drewno, sklejka, plastik, aluminium - zalozmy ze hobbysta/domownik - ale tu ogranicza nas nieco fakt ze najczesciej wycina sie elementy 2d a wycinanie 3d trwa dlugo.)
Wypatrzylem sie na jutubie na temat recyklingowania hdpe (ldpe/pe tez). W sumie trzeba stopic plastik w piekarniku/opiekaczu, wcisnac w forme i poczekac az ostygnie. Od boedy cos tam przyciac/oszlifowac/spolerowac.
W domowych warunkach nie da sie za bardzo tego zautomatyzowac ale imho jest szybciej niz druk 3d a ma zalete taka ze i mocniejsze od druku 3d i mozna robic rzeczy 3d.
Obejrzalem sporo filmow i ludki albo wyciskaja jakies kubki czy guziki w formy co maja, albo wyciskaja filament i nawijaja na forme (imho bez sensu) albo robia placki i sciskaja miedzy jakimis miskami robiac w ten sposob proste foremki lub w jakies drewniane sztance robiac nieduze formatki albo wyciskajac np w ksztaltowniki stalowe robiac sobie z tego klocki/listwy.
No i tu pytanie. Majac takie mozliwosci. Czyli rozgrzane hdpe mozliwe do latwego formowania. Co ma z niego sens robic?
Pytam bo: zrobienie miliarda misek jest bez sensu, robienie drogiej formy na jakis pierdolet tez jest bez sensu, Robienie czegos z klockow 5x5cm (jakas lawka czy cos) tez jest bez sensu bo by trzeba tych nakretek zbierac latami (albo zabrac dzieciom na wozkach) a i tak by chyba lepsze niz z deski sosnowej nie wyszlo.
Dumam czy warto zrobic jakas forme pol 3d w jakiejs sklejce, wciskac w nia to miekkie hdpe bo to bylo by relatywnie latwoe do ogarniecia i dalo by wydajny rezultat.
Ale nie wiem co warto produkowac zeby mialo sens. Sens porownywalny z tym co w sklepie. Bo mimo ze material za darmo to jednak prad i czas darmowy jednak nie jest.