dostalem w spadku takowe latadlo - wiekowe co prawda ale po wyremontowaniu lata jak sie patrzy, dopoki nie wyrznie w ziemie :( jest problem z zamocowaniem skrzydla do "kadluba-zebra " w orginale byl jeden bagnet duraluminiowy wypeniony balsa ,Po kilku lotach skonczyl w kawalkach (rozerwalo kadlub wraz z bagnetami) zmienilem na 2 poliweglanowe bagnety przechodza przez 3 najblizsze zebra ze wzmocnionymi otworami , ale tu tez sie pojawil problem w czasie gdy model przyziemia bagnety delikatnie rozsuwaja sie prubowalem wstawic ograniczniki ze sklejki ale niedosc ze masa modelu wrosla to otwory w niej wyrobily sie po kilkunastu dniach . W jaki sposob to zlikwidowac zalezy mi jak najmniejszej masie model nalezy (a³) do klasy F1a ) jednak nie wiem jaka nosil nazwe , bo dawny wlasciciel zmarl a jego zona nie ma pojecia o tym Z danych technicznych , model ma duze wydluzenie i cienki profil MVA 301
75%, skrzydla w krztalcie litery V(odwroconej) konstrukacja balsa- sosna ,Lata w granicach 220s przy wyrzucie z holu, doskonale lata w warunkach atermicznych jedenie czasem te uszkodzenia w wypadkach :( Pragne wspomniec ze z konstrukci i mozliwosci manualnych moge sie okreslic jako poczatkowy zaawansowany ,wczesniej mialem 5 szybowcow wlasnej konstrukci ale nic ponadto:( Dzieki z gory za odpowiedz