Witam
Wczoraj straci³em "dziewictwo" (nawet nie bola³o tak bardzo :lol: , praktycznie wszystko przetrwa³o). Otó¿ kieruj±c siê w³asnym pomys³em (i to by³ pierwszy b³±d...) i wzoruj±c siê (tylko trochê...) na Sharku firmy VA Models pope³ni³em z EPP takie oto latade³ko wzorowane optycznie (ale te¿ tylko trochê...) na S.E. 5 z czasów pierwszej wojny:
- rozpiêto¶æ 980/880 (górny/dolny p³at)
- waga 740g (trochê klockowaty wyszed³, ale jak to pierwszy...), ale powierzchnia no¶na to ca. 40dm2 wiêc nie jest ¼le, wrêcz szybowiec wyszed³ :wink: (jakie¶ 18,5g/dm2)
- p³aty z EPP 12mm, kad³ub i stateczniki z 10mm
- wzmocnienia prêtami wêglowymi 1,5 i 2mm
- usztywnienia p³atów listwami wêglowymi 1x4mm
- napêd: silnik 2xCD (by³o o nim trochê tutaj:
- serwa Dynam 9g
Tak wiêc wczoraj "nadejsz³a wiekopomna chwi³a" i po przyjechaniu na lotnisko i obowi±zkowych oglêdzinach modelu przez wszystkich (ach, te niedowierzanie: jak taki ma³y silniczek mo¿e daæ tyle ci±gu co AXI z serii 2808 :shock: - ano mo¿e) przyst±pi³em do pierwszych prób. W tym celu udalem siê w "cieñ aerodynamiczny hangaru" i... zobaczymy co bêdzie. Z pewn± tak± nie¶mia³o¶ci± porusza³em wszystkimi dr±gami czy wszystko chodzi jak nale¿y (chodzi !) gaz, wiêcej gazu i... kapota¿ przez ¶mig³o - szczegó³... Sprawdzenie wszystkiego raz jeszcze, szybka przeróbka podwozia (ko³a bardziej do przodu) i jazda ! Model po kilku machniêciach ogonem (chcia³ uciec w lewo - to normalne? na symulatorze jakos nic nie ucieka³o ;) ) i moich kontrach poszed³ w powietrze a¿ mi³o, ale... zaczê³y siê k³opoty. Okaza³o siê, ¿e jest wywa¿ony za bardzo na ogon, lecz zanim zd±¿y³em go uspokoiæ i obni¿yæ lot sta³o sie najgorsze: model wzniós³ siê za wysoko, wyszed³ z "cienia aerodynamicznego" hangaru i... zaczê³a siê walka o prze¿ycie. Miota³o nim strasznie, czasami wrêcz nie reagowa³ na stery, by³ coraz dalej (na szczê¶cie udawa³o mi siê utrzymaæ wysoko¶æ, nie szed³ wy¿ej) wiêc postanowi³em zbli¿yæ sie do matki ziemi, bo jakie¶ 200m dalej by³ ju¿ las. W koñcu pos³ucha³ i zacz±³ delikatnie nurkowaæ, niestety w tym momencie wiatr mu pomóg³ i poszed³ pionowo w dó³. Moje rozpaczliwe próby zaci±gniêcia nie przynios³y rezultatu i model pionowo wbi³ siê w ziemiê z wysoko¶ci jakich¶ 50-60m... Tak siê zakoñczy³ mój pierwszy lot. Trwa³ 2min. 48 sekund :))
Przód kad³uba nadaje siê do wymiany, jest ca³y popêkany, ale to w sumie detal... Na szczê¶cie wpad³em na to, ¿eby przed pakietem daæ sko¶n± ¶ciankê z EPP, po której wyjecha³ do góry. Teraz wygl±da to tak:
Teraz czas na refleksje:
- Nie nale¿y na pierwszy model wybieraæ wytworu w³asnej fantazji, bo jak co¶ idzie nie tak, to nawet w sumie nie wiadomo dlaczego. Czy to wada konstrukcyjna czy b³±d pilota...
- Nie nale¿y wykonywaæ pierwszych (a tym bardziej pierwszego...) lotów przy wietrze, lepiej poczekaæ na ca³kowita flautê...
- Lotki z EPP o wymiarach 55x450mm "napêdzane" przy koñcu to nie najlepszy pomys³, s± za ma³o sztywne (trzeba bêdzie przenie¶æ serwa na ¶rodek p³ata)...
- Nie nale¿y stosowaæ d¼wigni, które s± g warte.
Co dalej z tym chyba sympatycznym dwup³atem ? Na razie idzie w odstawkê, jutro bêdzie Minimag z Multiplexa, na tym bêdê siê uczy³. Potem trzeba mu bêdzie zrobiæ nowy kad³ub (d³u¿szy, ¿eby model by³ stabilniejszy) i przerobiæ napêd sterów i lotek (tutaj l±cznie ze zmian± miejsca przy³o¿enia si³y). A najprawdopodobniej jako lotki bêd± robiæ krawêdzie sp³ywu z balsy, bêdzie i ³adniej i duuu¿o sztywniej...
No i tyle. Jak kto¶ wytrwa³ do tego momentu to gratulujê i dziekujê za uwagê ;)))