Witam !
Ponieważ kółka i ósemki nad lądowiskiem już mnie trochę znudziły, próbowałem Twinstarem wykręcić jakieś podstawowe figury. Cóż -
- akrobat toto nie jest, i zwłaszcza beczka wychodziła mu baaaaaardzo ospale. Postanowiłem coś z tym zrobić i - wsparty lekturą artykułu Piotra_de zaaplikowałem Twinstarowi maksymalne wychylenia lotek, na jakie pozwalała konstrukcja, różnicowe wychylenia (50%) i - coby się nie zabić przy starcie lekkie expo (30%). Dzisiaj wypróbowałem toto w praktyce (przy okazji programując nadajnik przestawiłem sobie ster kierunku "na odwyrtkę" - dobrze, że wyszło _przed_ startem). Oto wrażenia :
- Beczka wychodzi całkiem żwawo - muszę jeszcze popracować nad techniką, ale wygląda toto już jak beczka, a nie powolne walenie się na skrzydło.
- Niespecjalnie widzę efekt zastosowania różnicowych wychyleń lotek. Skręca ani lepiej ani gorzej - być może różnica jest jeszcze zbyt subtelna jak na moje doświadczenie.
- Duże wychylenia lotek nie przeszkadzają w normalnym lataniu - być może dzięki zastosowaniu nieliniowej charakterystyki.
Wnioski: jak najszybciej oblatać spalinowego trenerka, bo z Twinstara akrobata zrobić się nie da ;)