Wypadek na Węgrzech - Oficjalna informacja Deutsche Aeroklub (DAeC)

Witam,
publikuję tu oficjalne oświadczenie Aeroklubu Niemieckiego w sprawie tego
jakże tragicznego wypadku na Węgrzech. Otworzyłem nowy wątek, z nadzieją i
prośbą o pohamowanie chamskich i zupełnie nierzeczowych o ile nie
niedorzecznych wypowiedzi. Jak Roman napisał - chociażby z szacunku dla ofiar.
Dyskutujmy zachowując choć podstawy kultury...
Poniżej tekst, który właśnie otrzymałem i odrazu przetłumaczyłem.
Pozdrawiam Piotr
formatting link

Oficjalna informacja Deutsche Aeroklub (DAeC)
Klub modelarski Szekszárd zapraszał w ubiegłą sobotę na pokazy modelarskie na
byłym lotnisku wojskowym Öcsény. Gdy Sefan W. z DAeC Bawaria wykonywał swój
drugi lot pokazowy, doszło do utraty kontroli sterowania w modelu akrobacyjnym
Pitts S12 napędzanym czterosuwowym silnikiem spalinowym (rozpiętość 2,50m, 20
kg wagi). Na około 20 metrach wysokości zadziałała funkcja fail-safe a model
został zniesiony kilkaset metrów bocznym wiatrem aż do sektora dla
publiczności. Tam też spadł wzniecając panikę. W wyniku tego uderzenia zginęło
małżeństwo a cztery inne osoby zostały ranne.
Policja odprowadziła zakutego w kajdanki pilota. Materiał nakręcony przez
jeden z węgierskich kanałów telewizyjnych udowodnił, że pilot wykonywał
akrobację na bardzo wysokim poziomie, daleko od publiczności. Dopiero po tym
gdy nystąpiło zakłócenie, model przybliżył się do tego sektora. Stefan W. był
przekonany, że wyłącznie to bardzo silne zakłócenie było przyczyną całkowitej
niesprawności modelu.
To zakłócenie powtarzało się w poniedziałek i wtorek rano co stwierdziła
prokuratura i zaangażowany przez nią rzeczoznawca a także ojciec pilota ze
skanerem, który przyjechał na Węgry natychmiast jak się dowiedział co się
wydarzyło. Srefan W. używa naturalnie aparatury na paśmie 35 MHz, które to
pasmo jest zalecana przez European Radiocommunications Committee państwom
członkwskim Unii Europejskiej (do których należą również Węgry) wyłącznie do
sterowania modeli latających. W Szekszárd pasmo to zostało zakłócone silnym
nadajnikiem regionalnej rozgłośni radiowej szczególnie na kanałach 61, 62 i
63. Stefan W. latał na kanale 62.
W poniedziałem Stefan W. został za dość brutalne obejście się z nim oficjalnie
przeproszony przez prokuraturę, który zwróciła mu także paszport. O możliwej
kaucji za czasowe wypuszczenie pilota na wolność, o której w niedzielę mówiła
policja, nie było już więcej mowy. O którą rozgłośnię radiowę konkretnie
chodzi, węgierskie urzędy nie chciały na razie poinformować.
Stefan W. jest bardzo doświadczonym pilotem, który wielokrotnie zostawał
odznaczany nagrodą "Best of Show". W Szekszárd był on już tydzień wcześniej
tak, by móc się przygotować do pokazów. On zdawał sobie sprawę z faktu, że na
Węgrzech nie ma żadnej gwarancji niezakóconego pasma 35 MHz. Już chociażby
dla bezpieczeństwa jego cennego modelu należały u niego testy zasięgu a także
loty testowe prostym modelem elektrycznym do rutyny przed każdymi pokazami. W
ciągu całego tygodnia jednak żadne zakłócenia, aż do momentu nieszczęśliwego
wypadku w sobotę, nie zostały zauważone. Kierownictwo lotów klubu
modelarskiego w Szekszárd prowadziło kontrolę częstotliwości ze zdawaniem
nadajników, ale nie dysponowało żadnym scanerem.
Gerhard Wöbbeking
Tłumaczenie: Piotr Piechowski
Reply to
Piotrp_de
Loading thread data ...
Piotrp_de napisał(a):
Straszne jak się z nim obeszli. No cóż każdy z nas kto profesjonalnie zajmuje sie modelarstwem może stanąć w takiej sytuacji. Oby nie było takiej strasznej potrzeby korzystania z jego doświadczeń. Sam osobiście płaciłem za malowanie hangaru którego nawet nie widziałem w oddali. Ale gdzie to do takiej tragedii. Pozdrawiam i dziękuje Piotrze, nawet za takie wiadomości. Jeszcze raz pozdrawiam Wojcieszko.
Reply to
Wojciech

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.