W dniu 27.07.2025 o 19:36, Join Climate Change University pisze:
>> Byłem w Biedronie, w takim kontenerze wyprzedażowym, a tam ciasno,
>> ponad 40 C, wielki bałagan i klienci zbierają z podłogi
>> poprzewracane buteleczki ze spirytusem białym , z denaturatem, a one
>> palne są, a tym bałaganie i chodzeniu po towarach, łatwo o wylanie
>> denaturatu i pożar. Powiedziałem kasjerce, a ona mówi, OK, bo jej to
>> lotto. Nie mają strażaka, nie są przeszkoleni i narażają klientów na
>> ewakuację z pożaru.
>
> Nie będzie co ewakuować. Spirytus się nie pali, ale jakby się
> rozszczelniło kilka butelek i odparował, to się zrobi bomba
> paliwowo-powietrzna. Nie będę publikował instrukcji budowy bomby, ale
> trzeba by było tam rozlać kilka lit6rów tego alkoholu. Trzeba wiedzieć
> ile, bo za mało i za dużo nie wybuchnie.
A bardzo dokładnie trzeba?
formatting link
Nie wybucha ...No i zależy to od kontenera.
> Ale pożaru nie będzie. Po kontenerze zostanie bardzo ładnie rozwinięta
> na ziemi blacha. Ja bym - naprawdę -zadzwonił na 112, a nie kasjerce
> zawracał głowę.
Zanim dojadą ... może byc za późno. Trzeba wietrzyć.
J.