Witam.
To moj pierwszy post na tej grupie :) Jestem na etapie proby ukonczenia studiow PW. Mam taki oto problem:
Krotki wstep: Jest sobie regulator PID o dyskretnym charakterze dzialania. Regulator buduje ja w ramach dyplomu, w technice mikroprocesorowej. Mam problem, bo brakuje mi wiedzy, a nie znalazlem zadnej informacji o tym co mnie gnêbi. Doczytalem sie w pewnej ksiazce, ze odpowiedz czesci rozniczkujacej jest impulsem diraca.
Moje pytanie to : Czy czas trwania odpowiedzi czesci ró¿niczkuj±cej (czyli jak autor ksiazki mowi - impuls diraca) jest zalezny od czasu próbkowania, lub czasu ró¿niczkowania?
Mala dygresja: Jak pamietam impuls diraca, byl charakteryzowany, jako bardzo krotki sygna³ - stad tez mowimy na niego impuls :). To co nie zgadza siê z definicj±, to zachowanie sie "si³y" odpowiedzi czesci D, na skutek zmiany czasu ró¿niczkowania Td. Wg definicji odpowiedz powinna byc silniejsza im wiêkszy czas Td. W sumie, gdy uchyb zmienia sie tylko w jednym kiedynku, to po dluzszym czasie zarejestrujemy wieksza zmiane - czyli to co sledzi czesc rozniczkujaca (D) - co jest zgone z definicja. U siebie zauwazylem takie same zachowanie co do amplitudy pojedynczego impulsu. Niestety zastanawia mnie nastepujaca rzec - zwiekszenie Td powoduje powiekszenie odstepu czasu wystepowania kolejnych impulsow odpowiedzi czesci D. Zmniejszenie Td powoduje "zageszczenie" w czasie impulsow odpowiedzi czesci D regulatora. Z tego wynika mniejsza srednia "sila" odpowiedzi czesci D, gdy zwiekszam czas Td. Jak to powinno byc w rzeczywistosci? Wplyw czesci D dla skonczonego przedzialu czasowego obserwacji pracy regulatora, zauwazymy bardziej, gdy zwiekszymy czy zmniejszymy Td ?
Jezeli sa jakies uwagi co do mojej idei lub toku myslenia, chetnie przeczytam jakiekolwiek sugestie.
Dzieki z gory za naprowadzenie na wlasciwy trop.