Silniczek

Czołem,
Mam pół szuflady jakichś przypadkowych silniczków DC wyrwanych z popsutych drukarek i innych zabawek. Chciałbym je czasem do czegos użyć (pora budować szopkę krakowską), ale nie wiem na jakie napięcie one są. Mam zasilacz laboratoryjny, podłączam, kręcę gałką, silniczek wiruje coraz szybciej. Ale ile ja mam mu dać tych woltów żeby on któregos dnia się nie spalił? Mam laserowy tachometr, on mierzy obroty tego silniczka, pokazuje różne obroty w zależności od napięcia jakie mu dam, ale to dalej nie mówi mi ile ten silniczek konstrukcyjnie wytrzymuje. Mam mierzyć temperaturę i patrzeć kiedy się zaczyna grzać? Czy może zrobić wykres wolty/obroty żeby zobaczyć kiedy linia zaczyna się zakrzywiać? Czy może nie wolty a ampery do obrotów? Albo waty?
Reply to
Konrad Anikiel
Loading thread data ...
W dniu 2015-09-02 o 14:06, Konrad Anikiel pisze:
Temperaturę czego ? A w ogóle na biegu luzem to bez sensu.
Jak się charakterystyka n(U) silnika DC zagina, to dla silnika jest już za późno.
Szkoda zabawy. *Katalogowe* silniki DC są tanie. Można przeselekcjonować zbiory pod kątem pracy przy 5VDC oraz 12 VDC.
Reply to
PeJot
W dniu środa, 2 września 2015 14:37:01 UTC+2 użytkownik PeJot napisał:
No właśnie! Za późno, ale bez obciążenia jeszcze się nie spali. Czyli z obciążeniem tyle mu dawać nie można. Dobrze myślę?
Nie chodzi o zabawę, tylko o metodę. Mogę jechać z napięciem do góry aż się silnik spali i stąd brać wiedzę ile wytrzymał, ale ja chcę mieć ciastko i zjeść ciastko, znaczy nie chcę wywalić spalonego silnika do kosza zadowolony z pozyskanej wiedzy, tylko użyć silnika do jakiegos ustrojstwa na podstawie tej wiedzy. Taki cwany bym chciał być :-)
Reply to
Konrad Anikiel
U¿ytkownik "Konrad Anikiel" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
Tak naprawde to ampery decyduja o grzaniu. Tylko pod obciazeniem, a nie luzem. A silniczek ma szeroki zakres pracy - bo watpie, abys przekroczyl wytrzymalosc izolacji, choc komutator moze zaczac iskrzyc przy wysokim napieciu.
Obroty tez sa ograniczone konstrukcyjnie, ale trudno zmierzyc nieniszczaco ... i do szopki wcale nie musisz miec wysokich ...
A w drukarkach to raczej nie zwykle siniki DC ...
J.
Reply to
J.F.
Też spodziewałbym się krokowych, ale znajomy jak budował domową maszynkę CNC najpierw użył krokowych, ale dość szybko przeszedł na zwykłe DC i enkoder. Precyzja nie spadła.
pzdr bartekltg
Reply to
bartekltg
W dniu środa, 2 września 2015 15:09:14 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:
O, właśnie, dobra myśl. Komutatora nie widać, ale iskrzenie będzie słychać w radiu.
Ta szopka to raczej miał być żart. Raczej to będzie jakaś prowizorka która akurat do czegoś szybko jest potrzebna. O, na przykład coś co mi potnie buteklę na krążki. Ja mam różne wariackie pomysły :-)
Dwa piny, podłączyłem kilka wolt, kręci, minus kilka- kręci w drugą stronę. Kręcę pomału do zera- staje przy iluś tam, ale jak ruszę palcem to kilka obrotów robi. Normalne objawy. Co tam ma być niezwykłego?
Reply to
Konrad Anikiel
A możesz podpytać czy jest jakiś tani uniwersalny sterownik? Bo te wszystkie silniczki z drukarek mają bardzo drobny enkoder z jednej strony ośki (plus dioda/fotodioda jak w starej myszce), wystarczy pewnie trochę logiki i gotowe serwo.
Reply to
Konrad Anikiel
Mam pół szuflady jakichś przypadkowych silniczków DC wyrwanych z
On to robił przez uC, bo to nie tyle było serwo, co ukłąd sterowania próbujący jechać po zadanych brezierach jeszcze z jakimś PIDem na tym. Mogę podpytać, ale pewnie nie uda mi sie w tym tygodniu.
Tak, sterowniki na pewno są ;-)
pzdr bartekltg
Reply to
bartekltg
U¿ytkownik "Konrad Anikiel" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... W dniu ¶roda, 2 wrze¶nia 2015 15:09:14 UTC+2 u¿ytkownik J.F. napisa³:
Do ciecia butelki moze byc akurat jakas wieksza moc potrzebna, nie zabawkowa.
Skoro tak, to pewnie zwykly DC, tym niemniej w drukarce w drukarce bym sie raczej krokowych spodziewal, albo czegos ambitnego, bezszczotkowego. Ale zagladam do deskjeta ... faktycznie, jakby zwykle silniki DC, i to nawet calkiem spore.
O ile naped glowicy mnie nie dziwi, to przesuw papieru troche juz tak ...
J.
Reply to
J.F.
Krokowych w maszynach CNC sie rzadko uzywa. Maja dwa problemy: a) ograniczona czestotliwosc pracy, a potem jak krok ma miec 0.01mm, to przesuw na drugi koniec stolu dlugo trwa, b) ryzyko gubienia krokow.
Ale drukarka to nie obrabiarka CNC.
J.
Reply to
J.F.
W dniu środa, 2 września 2015 17:10:43 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:
Jak wystarcza chiński dremel z silniczkiem wielkości bateryjki AA, to te po drukarkach pójdą jak w masło.
Ja Ci to tutaj tołkowałem całkiem niedawno. Przy Twoim podejściu "tak ale nie" nie zauważyłeś pewnie, mimo że strasznie tam się przy czymś upierałeś. Mówię: w Polsce ludzie słuchają nie po to żeby zrozumieć, tylko po to żeby odpowiedzieć. Nie wszyscy, ale wielu.
Reply to
Konrad Anikiel
U¿ytkownik "Konrad Anikiel" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych W dniu ¶roda, 2 wrze¶nia 2015 17:10:43 UTC+2 u¿ytkownik J.F. napisa³:
To jest grupa dyskusyjna w koncu.
O ile glowica ma sie ruszac szybko i w miare ze stala predkoscia, to papier w atramentowce przesuwa sie jednak skokami. Dodatkowe enkodery ... komplikacja mi sie wydaje. I chyba wcale nie taniej.
Ale HP wie co robi ... czyzby krokowiec niewystarczajaco dokladny byl jak na 600 czy 1200 dpi?
J.
Reply to
J.F.
Ja zawsze wolałem Epsona. Często robię dokumenty z ramką dookoła strony. Z oszczędności miejsca, ta ramka nieraz bywa bardzo blisko krawędzi papieru, zdarza się że bliżej krawędzi niż szerokość linii którą ją narysowałem. Na przykład ćwierć milimetra białego, potem pół milimetra czarnej linii. Laser (też mam Epsona) zawsze skosi wydruk, bo nie ma takiej opcji żeby włożyć tak równo papier do zasobnika, a potem żeby gumowa rolka podajnika tak równo kartkę wciągnęła. Plujka daje radę, za każdym razem. Znaczy, tak dukuje żeby wyszło równo chociaż papier leży krzywo. Znaczy, przesuwa sobie ten papier podczas ruchu głowicy. Może, bo nie ma krokowca, tylko DC z bardzo dokładnym enkoderem. Z krokowcem by nie mogła.
Reply to
Konrad Anikiel
W dniu 2015-09-02 o 14:58, Konrad Anikiel pisze:
Może i dobrze. Ale jak zamieszasz *oszacować* obciążenie ? OIMW chodziło o napędzanie elementów szopki. Swoją drogą, w takich konsumenckich drukarkach nie stosuje się silników na pracę ciągłą, a ich żywotność szacować można max. na dziesiątki godzin pracy.
Metodę ? Charakterystyka n(U) na luzie niewiele daje, choć pierwsze odchylenia od prostej mogą wskazywać np. na kłopoty z komutacją. Albo parę innych rzeczy, choćby rezonanse czy zużycia łożysk. Pasuje motor obciążyć, tyle że nawet z jego wielkości nic nie da się wywnioskować. MZ szkoda czasu na takie doktoraty :)
Reply to
PeJot
W dniu środa, 2 września 2015 20:25:56 UTC+2 użytkownik PeJot napisał:
Może. Wyglądają zdrowo, ale do środka nie zaglądałem.
Do polerowania odlewów szklanych się nadaje. Siakiś silniczek, na siakimś zasilaczu od Nokii, kręci się kilka/kilkanaście dni bez przerwy. Dobrane na oko, bez doktoratów.
Reply to
Konrad Anikiel
W dniu 2015-09-02 o 20:36, Konrad Anikiel pisze:
Skoro tak, to po co mnożyć bity ? Katalogowe silniki DC są naprawdę tanie, a powierzchnia magazynowa szuflandii ograniczona :)
Reply to
PeJot
U¿ytkownik "Konrad Anikiel" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com...
Czekaj czekaj - z tego co piszesz, to problem bierze sie glownie z krzywego pobierania papieru. No to nie bardzo widze, czemu atramentowka mialaby byc jakos lepsza od laserowki - w obu prowadnice i rolki pobierajace sa podobne i takie sobie. A i sam papier nie calkiem prostokatny z reguly jest.
Atramentowka przesuwa papier stale, nawet w czasie ruchu glowicy ? No, moglaby, tylko wolalbym tego nie programowac :-) Glowica wielodyszowa, linie drukowania skosne, trafic z tempem przesuwu na ruch glowicy trzeba precyzyjnie. Ale to w laserowce papier ma stala predkosc, nawet jesli napedzany krokowcem.
Chyba, ze Twoja atramentowka ma jakis system rozpoznawania bokow papieru i dopasowywania pozycji druku. W zasadzie nieskomplikowane, moglaby miec, jeden fotoelement. Ale to bedzie dzialalo na szerokosci - linie przy gornej i dolnej krawedzi przy krzywo wsadzonej kartce uciekna ...
A z tym "zawsze" ... jakiegos starego epsona mam w kawalkach. I glowica i papier na krokowcu.
J.
Reply to
J.F.
W dniu środa, 2 września 2015 20:42:34 UTC+2 użytkownik PeJot napisał:
Bo na przesyłkę z aliexpressa trzeba czekać 10 dni, a pomysł żyje w głowie tylko chwilę :-)
Reply to
Konrad Anikiel
U¿ytkownik "PeJot" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:ms7evk$oni$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl... W dniu 2015-09-02 o 14:58, Konrad Anikiel pisze:
Hm, mam szuszarke do wlosow. Zaden tam high end, zwykla, niskiej ceny, no moze "srednio-niskiej". W srodku jest taki "zabawkowy" silniczek.
Ile juz lat przepracowala to nie zlicze. Wentylatorowi lopatka odpadla ze starosci. Wiec druga wycialem dla symetri ... a silnik ciagle dziala.
J.
Reply to
J.F.
W dniu środa, 2 września 2015 20:46:49 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:
Nie porównuję dwóch technologii, tylko dwa egzemplarze, odległe od siebie w czasie. Nie wyciągaj wniosków z tego czego nie napisałem.
Z reguły jest bardzo prostokątny. Ale może zależy gdzie kupić, jak długo leżał itd.
Za darmo byś nie wolał, ale jakby ktoś chciał zapłacić?
Te drukarki mają coraz marniejszą mechanikę, za to oczu i uszu coraz więcej. Plątanina przewodów, tylko czekam na coś w rodzaju sieci neuronowej, żeby zaoszczędzić na kabelkach. W sumie to w HP już to jest, w czujnikach atramentu w kanałach odpowietrzających. Czujników jak psów, a wszystkie podłączone do kilku przewodów na krzyż. Coś jak w klawiaturze.
Jest dużo. Są optyczne, są elektromechaniczne dźwigienki, w różnych miejscach, w różne strony. Pomiędzy podajnikiem a wałkiem, na głowicy, w module odwracającym. Ktoś siedzi i wymyśla te bajery.
Nie wiem. Może procesor przelicza obraz strony i dopasowuje do ułożenia papieru. Tam siedzą grube proce.
"zawsze" nie znaczy "w każdym" prawda? W Twoim nie zawsze :-)
Reply to
Konrad Anikiel

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.