palnik/kuchenka na świeczkę

Adam Moczulski wrote:

[...]
A probowales ukrecic taki knot np. z welny mineralnej? Przewodzenie ciepla mozna by zalatwic osobno, jakas metalowa rurka albo co...
Nie wiem, czy najwazniejsze w tym wynalazku nie bedzie doprowadzenie odpowiedniej ilosci powietrza, tak zeby nie kopcilo i palilo sie wydajnie. Knot o przekroju gwiazdzistym? Pierscien malych knotkow?
Bardzo wdzieczne pole do eksperymentow :-)
pozdrowienia
krzys
--
_^..^_)_
\ /
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Warto zobaczyć co wymyślili dawni producenci lamp olejowych. Polecam w tym celu starą encyklopedię z wieloma pomysłami usprawnień lamp: S. Orgelbranda Encyklopedja powszechna z ilustracjami i mapami. T.9 str140. http://ebipol.p.lodz.pl/dlibra/doccontent?id 89
Rewelacją do skopiowania był palnik lampy Arganda, który miał doprowadzone powietrze do wnętrza knota, co radykalnie zwiększyło jasność.
Trudno jednak do końca zrozumieć np. taki tekst: ''W takiej lampie Hartmanna i Luckego do oleju, płonącego na talerzu, wdziera się strumień pary wodnej, która ulega rozkładowi w żarze płomienia, skąd powstaje mieszanina gazów płonąca bez kopcia.'' A płonący olej podgrzewający parę wodną to nie kopci?
Pozdrawiam WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

On tam nie ponie, to jest konwersja do wodoru i tlenku wgla. Konrad
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Chyba jednak produkty konwersji są spalane w tym samym płomieniu, który dostarcza ciepła do konwersji. Jeżeli tak, to 'per saldo' woda odbiera ciepło, obniżając temperaturę płomienia i redukując jego jasność. Jedyny zysk to brak knota i kłopotów z kopceniem.
Lampy stare do dziś zadziwiają pomysłową konstrukcją. Warto przeczytać odnośniki lampy prawogórnej i lewodolnej: http://www.wt-pempel.de/lampen1.htm
Tu są dużo wyraźniejsze rysunki niż w polskiej encyklopedii: http://www.peter-hug.ch/lexikon/1888_bild/10_0434a#Bild_1888
WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
WM wrote:

Problem z lampa jest taki, ze jezeli plomien ma swiecic, to powinien zawierac sporo stalych czastek, a jezeli ma nie kopcic, to jak najmniej. Radykalnym rozwiazaniem byla dopiero koszulka Auera.
Kuchenka jest o tyle prostsza, ze swiecic nie musi, wystarczy zeby grzala i nie kopcila (za to na naturalnej drodze odprowadzenia spalinm stoi garnek...)
pozdrawiam
krzys
--
_^..^_)_
\ /
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
WM wrote:

No wlasnie, lampa Arganda to niezly wzorzec dla takich wynalazkow. A ten patent z doprowadzaniem wody jest jeszcze ciekawszy - produkcja gazu wodnego w palniku...
pozdrowienia
krzys
--
_^..^_)_
\ /
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Wiadomo teraz kogo winić za auta na wodę i pomysły takie jak ten poniżej :-)
http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=w0poLnJ75CM&feature=related
Te rewelacyjne rozwiązania mają aż dziewiętnastowieczną historię ;-)
Pozdrawiam WM
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Konrad Anikiel pisze:

    A że turysta niezwykle rzadko nosi ze sobą lutlampę, to trzeba by jakoś to podgrzewanie robić od knota. Knot się nie powinien zużywać. Może rzeczywiście jakiś ognioodporna kapilara ? A wtedy można by użyć ich kilkunastu i w ten sposób uzyskać potrzebną moc. Kuchenka cała składałaby się wtedy z pojemnika na stearynę, nakładanego nań zespołu kapilar, zapalarki i przykrywki.

    Jakby to dobrze zrobić to rynek byłby spory. A pieniądze dla ludzi, którzy kupują na jedną tygodniową wyprawę rocznie kamizelkę za 400zł, albo dwuosobowy namiot za 3000zł, to żaden problem.     Tyle że nie widzę by to było takie proste. To musi być praktycznie bezobsługowe, musi mieć dużą moc i musi być małe, szybko stygnące, ale jednocześnie szybko się rozpalające. Moim zdaniem ciekawy temat do przemyśleń.
--
Pozdrawiam
Adam
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Wed, 12 Aug 2009 15:11:51 +0200, Adam Moczulski wrote:

Uwazaj - wiekszosc jest chyba z parafiny. To nie to samo.

Moze sie wiazac ze stratami ciepla.

Mozna podgrzac tak ze zacznie parowac i palic sie bez knota.

No wlasnie - woda sie gasi niebezpiecznie - slup ognia na 2m wyszedl :-)
A w ogole poszukaj "stove", sa ciekawe projekty turystycznych np na szyszki.
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
J.F. pisze:

    Chodzi mi o kaĹźdy materiał z ktĂłrego robią świece. Jak w wiejskim sklepiku będą mieli tylko woskowe gromnice, to kuchenka teĹź ma zadziałać.
--
Pozdrawiam
Adam
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Thu, 13 Aug 2009 16:17:43 +0200, Adam Moczulski

Mozna tak:
1. Silna bateria, taka jak w samochodzie 2. Prad przepusczamy przez naczynko wykonana z chromoniklu czy czegos takiego. Naczynko ma wglebienie na swiece. 3. Prad musi byc dostatecznie silny aby parafina zaczela parowac, 4. Zapalamy pary zapalka
Mozna tez tak
1. Zbieramy troche drewienek 2. Ukladamy w kupke 3. Podpalamy 4. Wrzucamy swiece
Albo tak
1. Staramy sie o Juvla 2. Rozpalamy 3. Na Juvlu stawiamy puszke 4. Do puszki wrzucamy kwalki swiecy 5. Gdy zacznie parowac, zapalamy pary 6. nad puszka ustawaiamy garnek
A.L.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Adam Moczulski pisze:

Niecałkowite spalanie a do tego jeszcze więcej ciepła idzie w komin. Szkoda energii.

Sposób musi być, skoro w latach 20 XX wieku po drogach jeździło trochę samochodów z silnikiem parowym, a kocioł opalany był właśnie parafiną ( źródło: Discovery Channel ).
ATSD, na lotniskach czepiają się kuchenek *benzynowych* ? MSZ paliwo jeszcze łatwiej dostępne, a we współczesnych konstrukcjach wygoda użytkowania. Na nafice też pójdzie, można utoczyć z samolotu ;)
--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Moe tu: http://zenstoves.net/LinksGeneral-DIY.htm#HomeMadeStoves co znajdziesz Miego czytania
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
mirek pisze:

    Znam tę stronę. Kilka pomysłów z niej już przetestowałem. I innych też, np kuchenkę armii szwajcarskiej spalająca zżelowany spirytus, armii szwedzkiej na zwykły spirytus, ruskiego Szmiela, kuchenki esbita na heksaminę, kuchenkę wykonaną z ociekacza do sztućców, oraz oczywiście kupne kuchenki gazowe i benzynowe. Eksperymentowałem też z mieszankami typu cynk+saletra, albo próbowałem dziwnych konstrukcji - lutownica gazowa + wężownica w termosie. Wszystkie metody mają swoje zady i walety, a ja wciąż szukam ideału.
--
Pozdrawiam
Adam
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
wiadomości wrote:

W latach 80-tych ideałem wydawały mi się polskie i radzieckie konserwy które które podgrzewały się "same". Ale nie wiem gdzie to teraz można kupić.
Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Thu, 13 Aug 2009 16:18:02 +0200, Adam Moczulski

Prosze bardzo:
1. Spalic papierosa zbierajac popiol 2. W tym popiele wytarzac dokladnie kostke cukru (chyba jeszcze sprzedaja cukier w kostkach) 3. Zapalic zapalka. Pali sie doskonale az do calkowitego spalenia cukru
A.L.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
A.L. pisze:

    4. Powstający w ten sposĂłb karmel wkapywać do spirytusu, dodać wody, wymieszać.     5. Pić w rozsądnych ilościach.
--
Pozdrawiam
Adam
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Thu, 13 Aug 2009 22:15:33 +0200, Adam Moczulski

A probowales?... Wypala sie do konca.
A.L.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
On Thu, 13 Aug 2009 09:09:12 +0200, PeJot wrote:

Ich parafina to niekoniecznie jest nasza parafina. Nawet dzis u nas w aptece jak poprosisz o parafine to dostaniesz w butelce.

Pustych raczej nie, choc lotniska maja swoje numery. Np widzialem lokowke na gaz ... "bo elektrycznych nie wolno przewozic samolotami".

Ale jest duza lub niebezpieczna, smierdzi. powszechnie dostepna w wersji samochodowej, a dostan gdzies na zadupiu pol litra ekstrakcyjnej.
J.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
J.F. pisze:

Modele z oddzielnym baniakiem można rozłożyć i gdzieś tam poupychać. Bezpieczeństwo - to nie samoprężne wynalazki rosyjskie.

Na paliwie samochodowym pójdzie, a po zatankowaniu ekstrakcyjnej zapach znika.
--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
  Click to see the full signature.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Polytechforum.com is a website by engineers for engineers. It is not affiliated with any of manufacturers or vendors discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.