Ścianka działowa albo zwykła kurtyna z płachty budowlanej przez połowę2 lampy to dobry pomysl. Wtedy mozna symulowac stale zuzycie energii na danym poziomie - w cyklu 24/7 ;).
>plantacji i dwie lampy oświetlające raz jedną raz drugą część.
Albo ręczne przenoszenie jednej lampy co 12 godzin.
Jest to rozsądne rozwiązanie, jednak uniemożliwia automatyzację, co za tym idzie znacząco zwiększa wydatek czasowy na obsługę instalacji.
>Podejrzenia wzbudza regularnosc wzrostu zuzycia energii, najczesciej w
> >czasie nocnej taryfy. W przypadku malego zuzycia (instalacje do 1200W)
> >wlasciwie nie ma sie co przejmowac, jednak jest to interesujace jako
> >problem inzynierski.
>
> Jak sie zamawia dwie taryfy, to po to zeby w nocy grzac, a piece moga
> miec pare kW. Gorzej latem :-)
Tu gdzie mieszkam dwie taryfy są dla wszystkich bez zamawiania - ja akurat mam taryfe ujednolicona/usredniona, ale to wynika z odrebnej umowy z niezaleznym dostawca. Nie zmienia to faktu, ze eletkrownia monitoruje schematy zuzycia - wprowadzaja "intelligent grid" - siec uczaca sie zuzycia i elastycznie dopasowujaca zasoby. Maja serwerownie gromadzace dane i na ich podstawie modeluja potem optymalne konfiguracje sieci elektrycznej.
>Przykladowe rozwiazanie to np, wlaczac lampy w cyklu pozornie
> >chaotycznym, jednak z zachowaniem wymaganego 18/6 lub 12/12 - innymi
> >slowy manipulowac zuzyciem pradu tak, zeby wygladal na chaotyczny
> >(symulujac urzadzenia jak np. grzejnik, lodowka, klimatyzacja,
> >narzedzia, kuchenka), jednak w ramach tego czasu zachowac stabilnosc
> >cyklu swiecenia/ciemnosci.
>
> A jak czesto licznik jest odczytywany ?
Licznik ma podlaczenie do systemu monitorowania elektrowni w czasie rzeczywistym. Nikt nie odczytuje licznika - dostawca ma bierzacy wglad w stan za pomoca sieci komunikacyjnej.
Bo ty mozesz sobie randomizowac, a elektrownia czytac np raz dziennie
> ilosci z obu taryf.
> A policja byc moze nie patrzy w cykl tylko kto tu najwiecej zuzywa w > ogole.
Patrzy na poziom zuzycia i namierza domy z nadzwyczajnie wysokim zuzyciem - przekraczajacym 93kWh na dobe (wedlug oficjalnych danych udostepnionych mediom). Jednak jest to jedna z ich taktyk i nacelowana jest na duze uprawy organizowane najczesciej przez grupy przestepcze. Oprocz tego w monitoruja te nieszczesne schematy obciazenia instalacji dzieki nowoczesnym licznikom. Moze byc to jedynie propaganda strachu - jak to ma miejsce w przypadku latania helikopterami z kamerami termowizyjnymi (FLIR), a moze nie... Wiec moja paranoja ma pozywke :).
>Te pomysly wydaja mi sie strzelaniem z armaty do muchy. Sadze, ze
> >istnieje jakis prosty sposob zrealizowania takiego zamaskowania z
> >uzyciem elektroniki/elektryki
>
> Randomizacja momentow wlaczenia/wylaczenia jest oczywiscie trywialnie
> prosta. Pytanie czy cokolwiek da, jesli swiecic jednak trzeba.
> Nie wiem co te roslinki wymagaja - czy nieregularnosci swiecenia tak
> wplywaja na jakosc dymu ? :-)
Po okresie wegetacji przelacza sie na tryb 12/12 i trzeba sie go trzymac z mozliwie duza dokladnoscia - niewielkie odchylki (+/- 30min) jeszcze ujda, jednak im blizej idealu tym mniej roslinki sie stresuja i moga byc mniej szczesliwe - a tym samym zmniejszyc szczescie ich pozniejszego konsumenta.
Wydaje mi sie, ze rozwiazaniem bylyby 2 lampy, z czego 1 sluzylaby by do ukrywania schematu obciazania sieci, a jedna do rzeczywistego oswietlania. Wtedy mozna by zasymulowac stale zuzycie na poziomie np
400W (zeby udawalo dobry zestaw komputerowy/filtr powietrza/odwilzacz/ oswietlenie) i po prostu przelaczac w odpowiednich momentach cyklu lampy tak, ze zawsze jedna bedzie swiecic.
To rodzi pytanie: Czy takie przelaczenie mozna zrealizowac tak, zeby nawet najlepszy licznik tego nie zauwazyl? Jaki mechanizm zastosowac?
>- niestety w tych dziedzinach jestem
> >ignorantem. Przychodzilo mi do glowy skonstruowanie opornika, grzalki,
> >lub czegos co zuzywa duzo pradu i jednoczesnie nie generuje wiele
> >ciepla (jednak zasada zachowania energii sugeruje, ze moze byc to > >trudne).
>
> Wentylator, albo basen sobie grzac :-)
> Ale to podpadniesz jeszcze bardziej - wszyscy maja rachunki po 100, a > ty 2000.
W moich teoretycznych rozwazaniach zmiescilbym sie przecietnych poziomach sredniego miesiecznego zuzycia pradu, wiec tutaj nie ma sie co przejmowac.
Jakis akumulator by sie przydal - co jest niestety dosc klopotliwe
> przy takich mocach. Albo generatorek pradotworczy.
Rozwazalem akumulatory, jednak przy tych mocach jest to trudne do zrealizowania. Komercyjnie dostepne systemy awaryjnego zasilania komputerow wystarczylyby na 5 minut oswietlenia. Generatorek odpada ze wzgledu na generowany chalas i spaliny.
najprosciej sie z sasiadami dogadac i trzy liczniki obciazac :-)
Trudno o sasiadow, ktorzy gwarantuja dyskrecje. :) Poza tym to bylby wspoludzial :).