Odp: Z hamulcem czy bez? [RC]

Hey
A co tutaj do rzeczy ma autorotacja ? ;-)). Przecie¿ polega ona na tym, ¿e poprzez opadanie rozpêdza siê wirnik i w ostatniej chwili zwiêksza siê k±t natarcia ³opat, przez co ro¶nie ci±g wirnika g³ównego i pozwala na wyhamowanie ¶mig³owca (³opaty s± dosyæ masywne w stosunku do ¶mig³owca, wiêc zanim wytrac± energiê, pozwol± jeszcze bezpiecznie wyl±dowaæ).
Z tym oporem, to byæ mo¿e siê ¼le wyrazi³em. Chodzi³o mi o to, ¿e podchodz±c do l±dowania modelem depronowego samolociku o wiele bezpieczniej jest nie zdejmowaæ gazu do zera - silnik wtedy jeszcze troszkê ci±gnie i pozwala ³agodniej wyl±dowaæ, wiêc nie mo¿e byæ tutaj mowy o oporze krêc±cego siê ¶mig³a.
j/w.
Próbowa³em, poklei³em podwozie kilka razy ;-)) i doszed³em w³a¶nie do takich wniosków. Latanie z hamulcem wygl±da³o mniej wiêcej tak : zmniejszam gaz do po³owy, robiê zakrêt, schodzê tu¿ nad pasem, wyrównujê, zdejmujê gaz do zera...........ciach - zadzia³a³ kochany hamulec, wielkie ¶mig³o z szerokimi ³opatami ;-)) stoi w miejscu i model, który znajdowa³ siê dos³ownie 0,5 m nad ziemi±, zamiast wyl±dowaæ, spada jak kamieñ i ³amie sobie podwozie ;-)). Natomiast po wy³±czeniu hamulca w momencie zdejmowania gazu ¶mig³o jeszcze troszkê siê krêci, przez co model drastycznie nie traci prêdko¶ci.
pozdrawiam
mikki
Reply to
mikki
Loading thread data ...
To z innej beczki - słyszałes kiedyś o wiropłatach? To m.in. szybowce z wirnikami zamiast skrzydeł. Za dawnych czasów była też zabawka-samolot z wirującymi skrzydłami wykorzystująca podobne zjawisko.
Ha, chyba się nie zrozumieliśmy. Gdybym zatrzymał śmigło 0,5 metra nad ziemią też pewnie bym przyglebił. Spróbuj poszybować z i bez hamulca, a zobaczysz różnicę.
Reply to
piotrp
Hey
S³ysza³em, ba...nawet widzia³em ;-)).
W przypadku "normalnego modelu samolotu" ;-) - zgadzam siê - mo¿na ju¿ nieco wy¿ej zdj±æ gaz do zera, zatrzymaæ ¶mig³o i spokojnie wyszybowac. Natomiast sprawa wygl±da zupe³nie inaczej w modelu typu fun-fly, czy lekkim depronowym dwup³acie z "grubym" kad³ubem. Obydwa modele maj± znaczny opór czo³owy i w ich przypadku po prostu trzeba l±dowaæ "z gazem". O ile spalinowym f-f latam nieco wy¿ej i jak mi zga¶nie silnik, to spokojnie mogê go rozpêdziæ i wyl±dowaæ, o tyle w tym deproniaku jak zdejmowa³em gaz, to model po prostu przestawa³ lecieæ ;-)). Ostatnio mia³em okazjê polataæ innym modelem elektryka - szybkim i zwrotnym "Dêbowym" napêdzanym Speedem 400 bezpo¶rednio. Ten model np. po zdjêciu gazu bardzo ³adnie szybuje i w jego przypadku faktycznie hamulec móg³by pomóc.
Tak wiêc podsumujê wszystko raz jeszcze ;-)).
Hamulca nie stosowa³bym w lekkich modelach samolotów z du¿ym oporem czo³owym (czyli w znacznej wiêkszo¶ci modeli depronowych). ;-)
pozdrawiam
mikki
Reply to
mikki
Doszliśmy do jakiegoś konsensusu :) Dodam, że model którym ląduję "na ręcznym" to metrowej rozpiętości deproniak o cięciwie 125mm, czyli niewielkiej, posiadający mały przekrój kadłuba. Być może dlatego lądowanie z lotu szybowego jest nie tylko możliwe, ale także najtrafniejsze. Sumując - nie ważne jak, byle w jednym kawałku. :)))) Czego życzę Tobie, innym grupowiczom, jak i mojej skromnej osobie.
PS Zaraz idę w teren. Może być ciekawie - wiatr wieje, trzy pakiety pełne. :)
Reply to
PiotrP

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.