Re: Pytanie początkującego (Wicherek 10)

Jan 23, 2005 Last reply: 21 years ago 6 Replies
Jump to replies (6)

Kurcze... A juz myslalem, ze tylko ja reaguje wysypka na ten brrrrrr... model.



Rozumiem, ze tu i owdzie wciaz pojawiaja sie stragany z "pamiatkami z prl-u", a niektorzy wciaz krzycza "komuno wroc", jednak o ile wciaz jest problem w tym kraju z lustracja starych komuchow, to chociaz niebo wyzwólmy juz od tych kieratow. Litosci.



Poza tym rzygac mi sie chce, jak widze we wspolczesnym "Modelarzu" Schiera podpisujacego sie pod wlasnym artykulem "Wicherek - zywa legenda". Zeby chociaz napisal to ktos inny - wtedy zastanowilbym sie tylko, czy naprawde autor nie mial innych sposobow na zarobienie na chleb. Jednak w tym przypadku smierdzi mi to slynnym tematem maturalnym "Kto jest Twoim idolem i dlaczego wlasnie Lenin"...



A juz zastrzezenie, ze "nalezy zachowac oryginalny, wystudiowany profil noska kadluba i prostokatny, niezwezajacy sie tyl kadluba", bo jak nie, to nie bedzie to "wicherek", to juz wykracza daleko poza absurd MothyPython'owskich zartow. Schier nie daje nawet szans na poprawienie jego "wystudiowanego" obrzydlistwa. Moze facet wciaz czeka na medal? Tylko za co? Pomysly racjonalizatorskie w kazdym ustroju byly na plus. No chyba, ze to po prostu rodzaj licencji na marke... Ehhh... Mozna bylo to ujac jednym zdaniem "Zrob jak najbrzydszy model".



Marcin


Użytkownik "Alex" snipped-for-privacy@gmx.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...


Mamy rok 2005. Niesmiale pytanie: a moze tak cos bardziej wspolczesnego?
> Piszesz ze jestes poczatkujacym modelarzem, wiec chodzi pewnie o rozpoczecie
> latania a nie o kategorie "modele nostalgiczne" (nic przeciwko nim, sam teraz

Marcin :: paradox napisał(a):

............ Przy wszystkich prawdziwych i nieprawdziwych zastrzezeniach do Wicherka, jak juz skonczysz zygac, to opracuj wspolczesna konstrukcje tego typu modelu, zdokumentuj ja i opisz na takim poziomie, jak jest to zrobione w przypadku modelu Schiera.

Nie bardzo jeszcze wiem, co z tym ma wspolnego komuna, ale moze kiedys przy okazji to wyjasnisz? Pewnie modele lataly wtedy w sposob niesluszny i nierynkowy.

Gdybys chcial sie dowiedzic jak moze wygladac konstruktywna krytyka wicherka, to poczytaj wypowiedz Jarka Hajduka na forum PWM. A jak sie nie umie na tym poziomie dyskutowac, to moze warto miec wiecej pokory? A sprobowales kiedys zrobic wicherka?

pozdrawiam,

kojot, co nigdy wicherka nie zrobil, ale kiedys bardzo chcial

Niesmaczy ten Twoj post =| Bys chociaz oznaczyl ze OT.

Co do Wicherka to nie mam nic przeciwko. Slyszalem o nim wiele dobrego. Jednak faktycznie to jest stara sprawdzona konstrukcja, ale czy to ja dyskfalifikuje? Nie jestem Wicherko-maniakiem(nawet jednego nie zbudowalem), uwazam ten model za dobra sprawdza konstrukcje. Obecnie istnieja inne - kwestia wyboru. A skoro autor kloni sie ku temu modelowi to czemu go "wybijac"? Podsun inne propozycje jesli mozesz... A nie od razu obrzucac go "komuchami" itd. itp. to jest juz spora przesada, mozesz sobie o tym pisac chocby na np. na pl.soc.polityka, wygadasz swoje zale do woli... No i tez na OT zszedlem =|

Czesc,

Calą wypowiedz moglem oczywiscie ujac w gladkie slowa, jednak zauwaz, ze daleko mi do wypowiedzi Urbana o Papiezu, choc moje podejscie do aury wicherka, jest pewnie podobne jak jego do Papieza wlasnie. Slowo "rzygac" napisalem chyba pierwszy raz w zyciu, dlatego nie jestem nawet pewien jego pisowni. Uzycie go bylo wynikiem granicznej desperacji zachowania nieba ostoją piekna.

Mowisz o dokumentacji. To glownie ona jest wyrazem mojego ubolewania. 90% to stek bzdur. Jak mozna rysowac np. wykresy ukazujace wplyw otwarcia klap na [...]. Rozumiem, ze mozna model puszczac z uporem maniaka ze stoperem w reku i po 1000 wyrzuceniach statystycznie dojsc do pewnych wnioskow, jednak mnie osobisie przeraza taka sciema. Statystycznie to kon i jezdziec maja po trzy nogi, a takie badania, zeby pokazywac je ludziom i pisac na nich ksiazke, trzeba zrobic w tunelu, albo jakimkolwiek innym srodowisku zapewniajacym stalosc i niezaleznosc pomiaru.

Dyskusja na poziomie Jarka Hajduka o wicherku nie jest tu tematem. Nie mam nic do tego, ze taki model powstal i latal. Swoja drogą dobrze pamietam testy Jarka i informacje, ze ten model jest w zasadzie skonstruowany na granicy nielota (ten dziwaczny lyżkowy profil, statecznosc podluzna, etc). Mnie boli tendencja tego narodu do bicia piany zamiast energicznego rozwoju, a jezeli ktos rozumie rozwoj jako doczepienie plywakow do wicherka i pisanie na ten temat oddzielnej ksiazki, to ja sie nie dziwie, ze Polska jest tam gdzie jest. Zaraz ktos powie, ze to w Polsce powstaja wielkie odkrycia/wynalazki, tylko nie ma kasy na ich realizacje. Ale tak to jest, ze jak sie od Mieszka dostaje w ryja, to odpowiednią argumentacje wypija sie z mlekiem matki.

Wyraznie zaznaczylem, ze uwazam za bardzo niesmaczne podtrzymywanie legendy przez jej bohatera. Wlasnie to, a takze demagogiczna dokumentacja i wspomnienie czolgow na mojej ulicy, w czasie gdy Schier beztrosko uruchamial swoja 58 wersje wicherka, czy robil zdjecie w locie 34 wersji delfina, nasuwa mi niesmaczne skojarzenia z komuną, a o niej chcialbym juz wreszcie zapomniec.

BTW, jestem ciekaw, czy jezeli poprawienie "wystudiowanego" noska powoduje utrate prawa nazywania modelu wicherkiem, to czy zastosowanie do budowy balsy nie powinno miec adekwatnych konsekwencji.

Marcin

Użytkownik "Krzysiek " kojot" Choroszko" <kojot@post[spamcontrol].pl>

napisał w wiadomości news:41f39c11$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl...

Marcinie

Wlasciwie dlaczego nie ujac jej w gladkie slowa, o ktorych wspominasz? Jesli masz racje, to masz ja niezaleznie od glosnosci i dosadnosci z jaka ja wypowiadasz. A propos, "rzygac" w jezyku polskim rzeczywiscie pisze sie przez "rz", wiec ortograficznie w Twojej dyspucie z Kojotem jest 1:0 dla Ciebie :-) i to jest bezdyskusyjne. Co do reszty, to popatrzmy na to chlodnym okiem:

Nazywasz ta dokumentacje stekiem bzdur. Hmmmm..... w mojej praktyce doradczej widzialem znacznie gorsze knoty, wyprodukowane za znacznie wieksze pieniadze przez znacznie bardziej utytulowanych "ekspertow". No i co z tego, czym tu sie podniecac? Tym bardziej, ze, jak sie mowi z tego sie nie strzela i nie zalezy od tego zycie ludzkie. Problem polega na pozornym niedoborze innych zrodel, ale ponizej zobaczysz, ze jest to niedobor pozorny

Ja warto wspomniec, bo byla to wypowiedz, w ktorej wystapila rzadka kombinacja fachowej kompetencji i nieideologicznego podejscia do tematu. Zainteresowani znajda ja u Kolegow z PWM pod adresem:

formatting link
tego podejscia do zagadnienia naprawde warto brac przyklad.

Zastanowmy sie, moze ta niewatpliwa tendencja ma jakies pozytywne strony? Tam gdzie wiekszosc bije piane, realne rezultaty sa rzadkie i w zwiazku z tym bardzo w cenie (bo gdzies tam w koncu ktos ich potrzebuje). Jesli nie nalezysz do tych bijacych piane, to zamiast cierpiec zastanow sie jak wykorzystac ten fakt na wlasna korzysc (ja tak robie :-))

Pozwol temu komus na takie rozumienie rozwoju i radoche z pisania ksiazki na ten temat. Nie patrz na to, tylko stworz sam cos, co bedzie bardziej odpowiadalo potrzebom innych, duchowi czasu, cos co bedzie lepsze technicznie, czy po prostu bardziej cool (najlepiej wszystko naraz) a inni zaglosuja wybierajac Twoja propozycje.To jest uczciwe a wbrew pozorom mamy, zwlaszcza w mlodszych pokoleniach duzo ludzi, ktorzy potrafia niezaleznie od ideologi i sztucznego patosu spojrzec na wiele spraw przez pryzmat wlasnych korzysci i potrzeb (tez wsrod modelarzy), co powoli eliminuje z rynku zarowno rozne dinozaury jak i oczywiste pomylki ewolucji :-) I do tego nie potrzeba ani rozdmuchanej reklamy, ani gornolotnych frazesow, ani duzej kasy. Za to wlasnie uwielbiam te czasy w ktorych zyjemy!!!

Tak naprawde, to kazdy z nas cieszy sie, kiedy jest pozytywnie postrzegany przez innych. Na to sa rozne sposoby i nie miej komus za zle, ze robi to w ten wyzej wspomniany, nawet jesli Ty i ja nigdy bysmy tego tak nie zrobili. Nie kazdy zna wypowiedz Napoleona: "od wznioslosci do smiesznosci jest tylko jeden krok". Nie miej tez za zle pismu, ktore takie rzeczy (pewnie z braku lepszych materialow) publikuje.. Stworz lepsza alternatywe (my z Kolegami z Wirtualnego Klubu Modelarzy RC robimy cos takiego dla siebie kazdego dnia - koszty w Internecie sa minimalne a frajda jest duza)

Tak dlugo, jak ten pan nie robil rzeczy szkodzacych innym, to jego sprawa, czy wolal puszczac modele, czy demonstrowac. Jesli nie dasz mu tego prawa, to jestes blisko myslenia duchem czasow, ktore tak chetnie chcialbys zapomniec. Po co?

Wyobraz sobie ze konstruktor samochodu marki 'Syrena" powiedzialby, ze np. wstawienie do niej zarowek halogenowych powoduje utrate prawa nazywania pojazdu Syrena. Kogo dzisiaj, poza milosnikami antycznych samochodow, by to interesowalo? A wiesz dlaczego? Bo mamy do wyboru mnostwo marek pojazdow w wiekszosci przypadkow, nowoczesniejszych, sprawniejszych, bezpieczniejszych i bardziej ekonomicznych niz wspomniany produkt panstwowego przemyslu motoryzacyjnego. Dlaczego to wszystko pisze? Bo z Twojej wypowiedzi widac, ze potrafisz obserwowac i myslec, a jednoczesnie nie jest Ci wszystko jedno. To bardzo cenna kombinacja i dobrze ze tacy ludzie sa. Zrob cos z tego prosze, gdziekolwiek chcesz: tutaj, u Kolegow z PWM, u nas na Forum, na wlasnej stronie, we wlasnym pismie, we wlasnym klubie, to twoj osobisty wybor. Jesli cos Ci sie nie podoba to uwierz mi, nie ma potrzeby tego zwalczac, wystarczy zrobic cos lepszego, czego serdecznie Tobie i nam wszystkim zycze.

PS: Taka mala rada: cokolwiek zrobisz miej przed oczami ten cytat z Napoleona, jak tez i fakt, ze w dzisiejszych czasach naprawde dobrze funkcjonuja przede wszystkim rzeczy proste :-) Mnie to pomaga.

Pozdrawiam serdecznie

Alex Wirtualny Klub Modelarzy RC

formatting link

Użytkownik "Alex" snipped-for-privacy@gmx.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...

Czesc,

Rozbroiles mnie swoją dobrodusznoscią.

Watek rzeczywiscie zaczyna coraz mniej pasowac do tej grupy, dlatego przeczytalem Twoj list z szacunkiem poswieconego mu czasu, ale pozwole sobie juz go nie komentowac.

Serdeczne pozrowienia, Marcin

Marcinie

to co nazywasz dobrodusznoscia to po prostu bardzo trzezwe spojrzenie na rzeczywistosc, ktorego rezultaty widze we wszystkim za co sie zabieram (nie moge na nie narzekac:-)) Masz jednak racje ze to staje sie juz bardzo OT :-) wiec zostawmy to tak

Pozdrawiam Cie serdecznie

Alex

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required