[RC] Gleba (dlugawe)

Jul 28, 2003 Last reply: 22 years ago 4 Replies

No i stalo sie. Poczulem sie za pewnie i po kilkunastu samodzielnych lotach rozbilem motoszybowiec. Przez glupote. Zaczalem latac za daleko. W pewnym momencie maly zanik noszenia lub zaklocenie sygnalu i w rezultacie samolot wlecial mi za drzewa. Moze gdybym nie spanikowal przy braku kontaktu wzrokowego i nie probowal go wyciagnac na slepo do gory, to by wylecial z ktorejs strony, ale ja nie mialem pewnosci co tam jest za tymi drzewami. W dodatku myslalem ze go nie znajde. Szykalem ze 30min. W koncu znalazlem. Pionowo wbity w ziemie na srodku pola. Kadlub wbil sie po krawedz natarcia skrzydla. Straty zadziwiajaco male. Szkrzydlo nawet sie nie wypielo z gum. Uszkodzenie klasyczne: akumulatory wbily sie pod silnik wybijajac dziure w kadlubie. Poza tym nic sie nie stalo. Nawet wrega silnikowa przezyla. W rezultacie musze kupic i zrobic nowy kadlub. Niestety czeka mnie kupa roboty, ale jak ktos jest glupi to teraz musi sie narobic. Mam pytanie: Czy znacie jakis patent na odzyskanie belki z ogonem? Chodzi mi o usuniecie spoiny zywicznej belka-kadlub. Nie chcialbym skracac ogona o to polaczenie bo samolot mial idealne wlasnosci lotne i chce to odtworzyc. R P.S. Czy zdarzylo sie wam, ze do szybowca podlaczyla sie grupa golebi? Te ptaki maja rewelacyjny refleks. Wogole nie bylo opoznienia miedzy moimi manewrami a ich nadazaniem za mna. Wygladalo jakbym sterowal modelem i ptakami :) Malo tego, w pewnym momencie mnie wyprzedzily, a jednak nadal kopiowaly moje manewry. Maja lusterka wsteczne czy jak?



Witaj

Czasem tak bywa, ja przez g³upote i wtedy jeszcze ma³e do¶wiadzczenie regularnie rozbija³em motoszybowca. Kad³ub zna³em ju¿ na pamiêæ i robi³em go z g³owy. Je¶li chodzi o usterzenie to robi³em demontowalny ster wysoko¶ci i wklejany na ko³ki ster kierunku, by³o to o tyle praktyczne ¿e nie musia³em za ka¿dym razem robiæ stateczników. Je¶li chodzi o wsólne latanie z ptakami to fakt, ca³kiem przyjemne do¶wiadczenie, zw³aszcza ¿e widaæ zainteresowanie modelem tam na górze, ale ja niestety zawsze musia³em rywalizowaæ o przestrzeñ, mo¿e daltego n¿e nigdy go³êbie nie lata³y ze mn± a tylko chmary wróbli i posêpne gangi czarnych kawek które co rusz próbowa³y siê pochatraæ z modelem kilkadziesi±t razy wiêkszym od nich, mo¿e dlatego ¿e czerwony, mo¿e nie lubi± tego koloru, ale jako¶ udawa³o siê i nigdy nie uszkodzi³y modelu.

Pozdrawiam LarsD

formatting link

Cześć. Kiedyś latając małym elektrykiem podłączyła się grupa jaskółek.I rzeczywiście tam gdzie ja tam i one.Trwało to dobre 10 min. Drugie doświadczenie.Dosyć wysoko szybowiec i nagle obok jakiś spory latający drapieżnik z zamiarami niepokojowymi.Ale po chwili odleciał. To też są uzytkownicy przestrzeni powietrznej i chyba bardziej prawowici.Paweł S.

No wlasnie. Za kazdym razem kiedy male ptaki probuja odstraszyc szybowiec, atakujac ogon, ja sie zastanawiam co by bylo gdyby zatakowala wrona albo cos wiekszego. Czy ktos uszkodzil lub stracil model w wyniku ataku ptaka? Niedawno na grupie ktos pisal jak sie zderzyl ze startujaca kuropatwa, lecz czy ktos mial niemile doswiadczenia z aktywnym udzialem ptaka? R

Hey

Uwa¿aj...bo jeszcze oka¿e siê, ¿e ptaki maj± nie tylko lusterka wsteczne, ale i strzelców ogonowych ;-)) - podobno niewinnie kr±¿±ce w termice ptaszki staj± siê agresywne !

Swoj± drog±, skoro zauwa¿y³e¶, ¿e go³êbie kopiuj± twoje manewry.... to trzeba by³o spróbowaæ pêtle, beczkê, mo¿e korkoci±g ;-))), to by by³a dopiero zabawa, tzw. pó³ ¿ywy zespó³ akrobacyjny ;-)).

pozdrawiam

mikki

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required