Bo takie działanie to (teoretycznie i w ogólności) nie jest żadna teoria spiskowa a jaknajbardziej realny scenariusz. Do którego powinniśmy być przygotowania i mu aktywnie zapobiegać (choćby przez zakup kontrolowany i rozebranie tych gratów i inżynierię wsteczną firmwaru).
Ale chińczycy mogą to zrobić bez problemu mają powód... i zapewne zrobili. Tylko to nie był ten atak. Ale jak będzie trzeba to są w stanie go przeprowadzić i przeprowadzą.
No to trudno - trzeba odłożyć zielony ład skoro się nie da zapewnić bezpieczeństwa energetycznego.
Dopóki jest interfejs komunikacyjny to niewiele to da, bo updejty...
Z tymi amerykańskimi to bym się nie rozpędzał;) Wydaje mi się, że po prostu nie da się pogodzić bezpieczeństwa energetycznego z transformacją opartą o prosumentów. Albo rybki albo akwarium.
Inna sprawa że jak nie od strony podażowej to taki atak da się przeprowadzić od strony popytu internetu rzeczy. Coś mi się wydaje że najpierw przygotowaliśmy się do poprzedniej wojny, potem nuklearnej, a jak przyjedzie co do czego, to okaże się że nakupiliśmy tyle szpeju podłączonego do netu od chinczyków, że nie dość że wiedzą o nas wszystko, to atak Żydów pejdżerami to potencjalnie jest mały pikuś. Pomyśl ile kamer stoi na domyślnych ustawieniach, za chwilę będziesz miał kupę samochodów online potencjalnie zdolnych do przeprowadzenia ataku terrorystycznego choćby przez głupie "wciśnięcie gazu do dechy". Kupa sprzętu w domach podłaczonego do IoT - powiedzmy że robisz w nich wszystkich zwarcie i wybucha mnóstwo pożarów, samochody jezdzą jak szalone i zabijają przechodniów, drogi sparaliżowane. Masz sceniariusz z serialowego zero day. A jeszcze nie dotknąłeś infy krytycznej. Następna wojna światowa IMHO wcale niekoniecznie zacznie się od wymiany nuklearnej...