Rozmagnesowanie silnika krokowego

Musia³em rozebraæ silnik krokowy aby odpowiednio obrobiæ jego wa³ silnika na
tokarce. Po skrêceniu silnika okaza³o siê ¿e podczas próby obracania wa³u
(rêk±) obrót jest strasznie niep³ynny zacina³ siê czasem co¶ tak jakby
zgrzyta³o itp.Na pocz±tku my¶la³em ¿e nalecia³o tam paprochów ale dok³adnie
wyczy¶ci³em i dalej by³o to samo.
Pod³±czy³em silnik do sterownika zrobi³em parê tysiêcy obrotów i okaza³o siê
¿e silnik siê naprawi³ (podczas obrotu wa³u rêk± obrót jest p³ynny i siê nie
zacina). Tylko ¿e mam wra¿enie ¿e moment silnika zmala³ wygl±da to tak ¿e
chodzi on p³ynnej (co za tym idzie ciszej bo mniej drga) ale si³a trzymaj±ca
jest tak jakby trochê mniejsza. W sumie mi to nie przeszkadza nawet wychodzi
na plus (bo u urz±dzeniu w którym bêdzie pracowa³ ten silnik wa¿na jest
powtarzalno¶æ ruchu (pewnie powtarzalno¶æ spad³a :( oraz jego p³ynno¶æ,
moment trzymaj±cy jest ma³o wa¿ny bo i tak jest go z du¿ym zapasem).
No dobra ale do rzeczy. Pytania mam takie:
1. Czy silnik podczas obróbki na tokarce siê rozmagnesowa³? I czy to
rozmagnesowanie by³o przyczyn± tego ¿e po skrêceniu siê zacina³.
2. Je¶li win± by³o rozmagnesowanie silnika to jak mo¿na by³o go unikn±æ? Nie
rozkrêcaæ silnika w ogóle? (niestety w tym przypadku rozkrêciæ trzeba by³o)
3. A mo¿e rozkrêcaæ ale z g³ow± :) czyli jak?
Reply to
Kurciok
Loading thread data ...
Naleciało paprochów i sie zacinał. Krokowce są robione troche dokładniej niż zwykłe silniki. Pewno paprochy jeszcze sa i dlatego jest słabszy. Rada. Nie rozkrecać tylko dorabiać do ośki. Tomek
Reply to
Tomek
U¿ytkownik "Kurciok" snipped-for-privacy@poczta.BEZSPAMUonet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:dojfq9$dhp$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...
Raczej przyczyna jest w mechanice wed³ug mojego skromnego zdania. Przypadków mo¿e byæ wiele. Generalnie nale¿a³oby to zrobiæ "z g³ow±". Jeden z przypadków z tysi±ca mo¿liwych : W trakcie obróbki uszkodzeniu uleg³a o¶ silnika i zosta³a lekko zdeformowana [w grê ju¿ wchodz± mikrony!]. Po z³o¿eniu na ³o¿ysku spowodowa³a wiêkszy nacisk na kulki [zak³adam, ¿e by³o ³o¿ysko kulkowe] i te kulki da³y wra¿enie zacinania siê. Po paru tysi±cach obrotów kulki wypracowa³y siê i stworzy³y wiêkszy luz ni¿ pierwotny. Uk³ad sta³ siê mechanicznie mniej dok³adny st±d spadek mocy. Zwiêkszenie p³ynno¶ci wynik³o z wiêkszych luzów uk³adu. Pozdrowienia ¶wi±teczne Robol
Reply to
Stefan
Rozpatrywa³em takie mo¿liwo¶ci tylko ¿e silnik nie ma ³o¿yska kulowego (to jest ma³y silniczek ma mo¿e 5W 1.8 stopnia). Za¶mieciæ to ³o¿ysko te¿ siê nie za¶mieci³o bo jak rozkrêci³em silnik to ³o¿yska umieszczone na wale chodzi³y p³ynnie. Wystarczy³o tylko w³o¿yæ wa³ do silnika aby zaczê³o zgrzytaæ przy obracaniu. No i to nie t³umaczy faktu ¿e gdy silnik siê naprawi³ to momêt trzymaj±cy spad³. Je¶li wa³ by³by skrzywiony to chyba te¿ tak ³atwo by siê sam z siebie nie wyprostowa³. Mo¿e bylo tak:
1. Wa³ siê minimalnie zdeformowa³ przy obróbce, a niektóre w³a¶ciwo¶ci magnetyczne z powodu drgañ i zniekszta³ceñ siê trochê zmieni³y. 2. Po w³o¿eniu wa³u do silnika nietore bieguny magnetyczne wa³u by³y trochê przesuniête wzglêdem biegunów na silniku i to powodowa³o ¿e czasami silnik siê zacina³ w niektórych po³o¿eniach (przy obracaniu wa³u rêk±). 3. Po wykonaniu paruset obrotów na sterowniku bieguny samoistnie siê przemagnesowa³y tak aby dopasowaæ siê do zniekszta³ceñ i silnik zacz±³ dzia³aæ p³ynnie jednak straci³ trochê na mocy ze wzglêdu na rozmagnesowanie (trochê siê rozmagnesowa³ przy przemagnesowywaniu). Tak mi siê to widzi. W ka¿dym razie spadek mocy na pewno nie nast±pi³ ze wzglêdu na zmianê luzów itp. bo tam siê nie ma co poluzowaæ.
Reply to
Kurciok
Dorabianie ideologii. Wirnik to magnes. Poprzyciągał opiłki. Nie da się tego wyczyścić przecierając palcem. Jak włożyłeś do obudowy to te opiłki powstawały. Porobiły boczniki między magnesem a stojanem. Dlatego ciężej się kręcił i nie miał mocy. Jak zapuściłeś to cześć się zmieliła i dlatego teraz nie obciera w środku. Część została i dalej bocznikuje. Tomek
Reply to
Tomek
U¿ytkownik "Tomek" snipped-for-privacy@op.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...
Dorabianie ideologii ;}. A wyt³umacz jeszcze dlaczego silnik chodzi ciszej ni¿ fabryczny.Bo tak to zrozumia³em i chyba siê nie mylê ?.
Robol
Reply to
Stefan
Cząstki żelaza bocznikują bieguny stojana=mniejsze momenty=mniejsze przyspieszenia=mniejsze drgania=mniejszy hałas
Kurciok nie napisał jaki to silnik, ale łatwo się domyślić, że najprostszy (nie wiem jak go nazwać). Konrad
Reply to
KA
To by by³o najbardziej prawdopodobne (i na pocz±tku w³a¶nie o tym my¶la³em) ale jako¶ nie chce mi siê w to uwierzyæ bo pierwsz± rzecz± któr± zrobi³em by³o czyszczenie silnika i nie zrobi³em tego palcem tylko czy¶ci³em 5 razy ró¿nymi szmatkami (a i tak to co wyczy¶ci³em wygl±da³o mi raczej na smar ni¿ opi³ki ¿elaza). Nie wiem ale jak dla mnie to podczas takiego czyszczenia magnesy na wirniku i na silniku powinny siê wyczy¶ciæ z wiêkszo¶ci badziewia. No ale mo¿e siê mylê, bo te opi³ki rzeczywi¶cie by³y by najprostszym wyt³umaczeniem.
Reply to
Kurciok
Dalej nie wiadomo jaki silnik jest na rzeczy, ale domyślam się, że z magnetowodami w wirniku i z uzwojeniami z stojanie. Nagnetowodowy wirnik namagnesowuje się lekko, więc zawsze coś tam przyciągnie. Powiedz, czy tam, gdzie toczyłeś wirnik, używa się szlifierek. Jeśli tak, to jak myślisz, co przyciągnął? I jak myślisz, jakiej wielkości są te drobiny? I jak myślisz, czym trzeba by to usunąć, żeby zrobić to dobrze? A powiedz, czym to czyściłeś? No, a teraz policz jaki strumień magnetyczny trzeba zbocznikować na stojanie, żeby zmniejszyć moment o 50%. I przy wiadomej przenikalności żelaza- ile tego śmiecia potrzeba, żeby to osiągnąć. I skąd wiesz, czy po twoim czyszczeniu zostało tego mniej?
Konrad
Reply to
KA
Prawdopodobne.
Ale mowilo sie tez o magnesach ktore sie rozmagnesowywaly [czesciowo] po wyjeciu z obwodu magnetycznego ..
J.
Reply to
J.F.
Kto mówił? Przezwajałem kilka razy krokowce ze stacji dyskietek. Bo takie nieprzezwojone nie nadają sie do niczego innego niż ruszanie głowicą. I wiesz co. Nigdy po złożeniu nic nie chrupało. Słabsze nigdy nie były. Tomek
Reply to
Tomek
To ¿e ten silnik uleg³ rozmagnesowaniu jest raczej oczywiste. Tylko jak on to zrobi³ (mo¿e rzeczywi¶cie jakie¶ paprochy z powietrza siê do niego przyklei³y, chocia¿ moim zdaniem to nie jest kwestia paprochów tylko budowy silnika i u¿ytych materia³ów magnetycznych). O tym ¿e silników krokowych siê nie rozbiera bo siê rozmagnesowywuj± te¿ s³ysza³em i jest to fakt, tylko dlaczego tak siê dzieje? Tak¿e to nie jest ¿edne Voodoo science.
Reply to
Kurciok
Rozni ludzie mowili.
Ale tez do napedu glowicy nie byl uzywany silnik prawdziwie high-tech.
J.
Reply to
J.F.
Nie, oczywiste (a raczej wiarygodne) jest to, ¿e straci³ moment obrotowy. Od tego faktu do stwierdzenia rozmagnesowania jest daleka droga. Póki co przychylam siê do hipotezy KA.
Dopóki kto¶ znaj±cy siê na rzeczy nie przedstawi uzasadnienia tego "faktu" -- nie uwierzê. Niby co by go mia³o rozmagnesowaæ?
E tam, przypomina mi to mordowanie jeñców przez po³udniowoamerykañskich Indian, by nastêpnego dnia wzesz³o S³oñce. Teoria by³a dobra, bo po wykonaniu rytua³ów zawsze niezawodnie wschodzi³o. ;-)
Pozdrawiam Piotr Wyderski
Reply to
Piotr Wyderski
Trzeba jeszcze dodać że takie silniki rodzą się w całości jak ludzie. Jak z człowieka wyjąć serce i wsadzić za chwilę na miejsce to też będzie z reguły słabszy. Taki słaby że go tylko w skrzynce można nieść. Tomek
Reply to
Tomek

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.