Wiadomo że się nie ubezpieczyli, wiadomo że przylecą i wiadomo że nic nie dostaną, albo grosze. Co wnoszę z mojej obserwacji którą już tu wcześniej przypomniałem: zero kapitału społecznego.
Wiadomo że się nie ubezpieczyli, wiadomo że przylecą i wiadomo że nic nie dostaną, albo grosze. Co wnoszę z mojej obserwacji którą już tu wcześniej przypomniałem: zero kapitału społecznego.
Użytkownik "Tadeusz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:mrmt00$en$ snipped-for-privacy@pippin.nask.net.pl...
Lepiej ? No, mieszkancy raczej nie maja doswiadczenia w projektowaniu i budowie mostow.
Zrobili co zrobili, moze i dobrze, a moze niezgodnie z planem wodno-prawnym i ich teraz zaleje :-)
J.
U¿ytkownik "Tomasz Pyra" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:elnx1581a1q6$. snipped-for-privacy@40tude.net...
Glowy nie dam, ale my tu o waskim potoczku, z 5m szeroki. Kawal plyty zelbetowej, ze 2-3 belki, ogolnie wydaje sie mniej niz strop w domu. Mozliwe ze istnieja gotowe konstrukcje prefabrykowane, albo gotowe projekty.
Ale to jakbym robil u siebie, na zamowienie publiczne koszt inny :-)
J.
czyli to nie jest ich prywatne zmartwienie
W dniu piątek, 28 sierpnia 2015 10:52:16 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:
Howgh! Władza może majaczyć o Tanim Państwie, obywatele nie.
U¿ytkownik "J.F." napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:55e0213e$0$4780$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Nie jestem pewien czy to ta sama sprawa (ale zdjêcia ³udz±co podobne) gdy o tym czyta³em to problem by³ taki ¿e most by³ na ruch osobowy a w³a¶ciciel firmy/gospodarstwa po drugiej stronie chcia³ tamtêdy je¼dziæ ciê¿kim sprzêtem aby nie nadrabiaæ kilku km i dlatego nie na rêkê mu by³a naprawa starego tylko zrobienie wa³u ziemnego z przepustem - ot zwyk³a samowolka tyle ¿e opakowana w s±siedzk± pomoc poszkodowanym.
Pozdrawiam Ergie
Ich zalana piwnica to ich prywatne zmartwienie. Na ile oceniasz nieprywatność tego zmartwienia, znaczy ile im dadzą ze środków kryzysowych jak im piwnicę zaleje? Zresztą kto im da? Wójt, burmistrz czy starosta? Bo wyżej nie.
i znowu wychodzi szydło z worka :)
to zależy jak głośno będą krzyczeć.
U¿ytkownik "Konrad Anikiel" napisa³ w wiadomo¶ci grup W dniu pi±tek, 28 sierpnia 2015 10:52:16 UTC+2 u¿ytkownik J.F. napisa³:
No wiesz, ja nie wiem ile kosztuje transport elementow ponadnormatywnych, czy zaplecze socjalne dla pracownikow, jesli maja robic na miejscu, czy chocby oplata za zajecie pasa drogowego.
Niby idiotyzm, miasto chce remont, miasto placi, ale oplaty (chyba) sie domaga ?
Ale dzis sobie jade, z trzech pasow zrobilo sie jeden, moze to i dobrze, ze wygrala firma, ktora zaplanowala najmniejsze oplaty za zajecie drogi, i korki beda tydzien a nie pol roku.
J.
Nie wiem czy to ta sama sprawa, ale cos podobnego w zasadzie tam napisane. Mieszkancy (kilku, a moze nawet jeden) chca do pol, sprzet rolniczy wazy coraz wiecej, moze nawet stary mostek pekl po przejechaniu takiego sprzetu.
Z drugiej strony ... gmina/powiat/gd powinna chyba zadbac o mozliwosc dojazdu, a nie 30km objazd ?
J.
powinna. a może nie ma kasy? albo są jakieś inne ograniczenia?
U¿ytkownik "masti" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:mrpd03$d38$ snipped-for-privacy@dont-email.me...
Ale dlaczego? Jak przez 50 lat po jednej stronie by³a wie¶ a po drugiej pola i wymagany by³ mostek co utrzyma ursusa czy bizona to dlaczego gmina mia³aby co¶ fundowaæ komu¶ kto nagle zapragn±³ je¼dziæ ciê¿kim sprzêtem?
Pozdrawiam Ergie
bo od tego jest. Chyba, ze to w ogóle droga prywatna
W dniu piątek, 28 sierpnia 2015 12:05:55 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:
W Polsce przyglądałem się jak robią drogę. Trzeba było wymienić rury idące wdłuż ulicy. OK, idzie koleś z piłą do asfaltu, robi jedną sznytę dwa dni. Potem wraca, robi drugą sznytę znowu dwa dni. Potem jedzie koleś minidiggerem i tłucze ten asfalt pomiędzy tymi sznytami, tak z tydzień. Potem przez dwa tygodnie nic się nie dzieje, bo koparka zajęta w innej części miasta. W końcu przyjeżdża ta kpoarka a drugiej części miasta, kopie rów. Potem znowu dwa tygodnie nic się nie dzieje, bo ekipa od rur zajęta gdzie indziej. W końcu przyjedzie ekipa, zrobi swoje i znowu nic się nie dzieje, bo ta koparka co ma zasypać ten rów robi gdzie indziej. Wreszcie przyjedzie koparka, zasypie rów. Znowu cicho, bo sprzęt od asfaltu tak od razu nie przyjedzie przecież. W końcu zrobią asfalt, już nawet można jeździć, ale ograniczenie do 30 musi stać, bo jeszcze nie namalowali białej linii po środku jezdni, a maszyna przyjedzie za dwa tygodnie. I w ten sposób przez pół roku jest wahadłowy ruch na jednej połowie ulicy, bo na drugiej jest przez większość tego czasu wykopany rów.
Mijam dokładnie to samo codziennie w Kopenhadze. Też to trwa, firma budowlana też ma ograniczone ilości sprzętu. Ale jak się nic nie dzieje, to ten rów jest przykryty płytami stalowymi, takimi po 30 mm, po których jeżdżą autobusy, ciężarówki, co tam chcesz. Przyjeżdża taka ciężarówka z dźwigiem, przez dwie godziny te wszystkie płyty pozbiera na pakę i można robić. Idą krótkimi kawałkami, żeby nie blokować całej ulicy, a tylko od jednej przecznicy do drugiej. Taki kawałek mają zrobiony w tydzień, z czego ulica jest zamknięta na jednym pasie w sumie może z dwie noce, reszta czasu to te płyty, czyli ruch jest normalny. Ja jadąc rowerem rano tylko widzę że płyty magicznie przeskakują co jakiś czas o jeden kwartał. Co ciekawe, dużo tych firm to Polacy. Tu umieją, a u siebie nie.
U¿ytkownik "masti" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:mrpdvs$gan$ snipped-for-privacy@dont-email.me...
¯e co?A jak jaki¶ nowobogacki kupi sobie samolot to gmina ma zbudowaæ lotnisko? Gmina nie jest od zaspokajania indywidualnych zachcianek. Jest plan inwestycyjny, MPZP itp. I jak droga ma ograniczenie 7,5 tony a ty chcesz sobie po niej je¼dziæ 15 tonami to nie jest zadaniem gminy likwidowaæ szko³ê, przedszkole i o¶rodek zdrowia by Tobie zwiêkszyæ no¶no¶æ mostu który wszystkim pozosta³ym wystarcza.
Pozdrawiam Ergie
U¿ytkownik "Ergie" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:mrpfva$lv7$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl... U¿ytkownik "masti" napisa³ w wiadomo¶ci grup
A jak do przedszkola bedzie prowadzil mostek pieszy, a ty bedziesz chcial jezdzic samochodem, to tez powiesz ze wszystko OK ? Reszta odprowadza swoje pociechy pieszo i im wystarcza, a wojt mieszka po tej samej stronie ...
Wersja 2 - mostek byl, ale sie uszkodzil, i teraz zamkneli i zrobili tylko pieszy ...
J.
W dniu piątek, 28 sierpnia 2015 13:33:45 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:
Dobrze mówisz. Czystym Bareją. A gdyby tu nagle było przedszkole w przyszłości i wasz synek mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi że siedzi z tyłu!
U¿ytkownik "Konrad Anikiel" napisa³ w wiadomo¶ci grup W dniu pi±tek, 28 sierpnia 2015 12:05:55 UTC+2 u¿ytkownik J.F. napisa³:
Czemu nic sie nie dzieje, to ja nie wiem. Ja obserowalem budowe jednego mostu i tam tez przestoje byly dlugie. Obserwowalem tez budowe pewnej drogi, osiedlowej niemal, to najpierw ze 2 tygodnie robili nie wiadomo co, a potem w 2 dni caly asfalt polozyli. Ale moze te wszystkie krawezniki, studzienki, kanalizacje tak wymagaja, a nie "koparka byla potrzebna gdzie indziej".
Nawiasem mowiac, to system przetargowy temu sprzyja - nigdy nie wiesz co wygrasz a czego nie, wiec potem musza budowy poczekac na wolne moce przerobowe. No chyba, ze sie to juz podzielilo - sa firmy wykwalifikowane w wygrywaniu przetargow i pilnowaniu projektow, sa firmy wykwalifikowane w podwykonastwie. Bo z drugiej strony jak buduja gdzies budynek, to dzwigow nie brakuje.
Ale ... widzialem tez remont pewnego mostu w UK ... ekipa zamykala w piatek po poludniu, pracowala w sobote gdzies do 14 i otwierala w niedziele, i tak przez 3 czy 4 tygodnie. IMO - bylo do zrobienia w jeden weekend. Ale widac zwiazki zakazuja pracy w niedziele.
Moze taki wymog zamawiajacego, a moze oplaty za zajecie pasa wieksze - i to, co sie oplaca w Kopenhadze, u nas sie nie oplaca :-)
W kazdym badz razie jak widac trudno powiedziec jak to z ta oplata za zajecie pasa - idiotyzm, czy nie ...
J.
W dniu piątek, 28 sierpnia 2015 13:57:21 UTC+2 użytkownik J.F. napisał:
Nie wiem, jakoś to sobie tak tłumaczę, ale może za każdym razem jest jakiś inny powód. Mała różnica.
Już szybciej ubezpieczenie budowy kosztuje od dnia a nie ryczałtem za całość. Nawet jak się na niej nic nie dzieje i robotnik sobie ręki nie połamie bo go tam nie ma, to pijany przechodzień może wpaść do rowu, pozwie wykonawcę, może nawet i wygra, po co to komu.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required