Realne perspektywy zawodowe po polskich uczelniach technicznych

W dniu 2011-12-08 11:26, J.F pisze:
I nie ma się co dziwić że uczelnie żyją we własnym, hermetycznym światku.
Reply to
PeJot
Loading thread data ...
W dniu 2011-12-08 11:26, J.F pisze:
Niestetety swięta prawda. Kolega chcial, żeby mu katowicki EMAG wykonał silnik prądu stałlego (kilkakset W), a dokładnie to lekko zmodyfikowali taki jaki już kiedyś zrobili. Po uzgodnieniu telefonicznym z konstruktorem, że nołproblem, dasię, itp, itd, poszlo oficjalne zapytanie. No i rzeczony Instytut stękał ponad miesiąc i wystękał coś ponad 40000 zł netto =:-0 Silnik kolega oczywiscie mieć bedzie ale skadinąd ;-)
Reply to
Adampio
Ja w zesz³ym roku skoñczy³em magisterkê z in¿ynierii materia³owej na polibudzie i w³a¶ciwie po jednym dniu szukania pracy j± znalaz³em. Przy zatrudnianiu mnie, w dyplom nawet nie spoj¿eli, bo jeszcze czeka³em a¿ uczelnia go wydrukuje ;) Znajomo¶ci te¿ nie mia³em, ot wydrukowa³em CV i chodzi³em od firmy do firmy.
Z koleji trochê ludzi ode mnie z roku mia³o wiêcej problemów ze znalezieniem pracy, ale o ile wiem, ka¿dy, kto chcia³, to znalaz³.
i....
1 - Moje zdanie jest takie, ¿e g³ówna sprawa to szczê¶cie, ¿eby trafiæ tam, gdzie kogo¶ potrzebuj±. 2 - Nie bawi³em siê w szukanie og³oszeñ, czy jakich¶ rekrutacji, tylko podrukowa³em CV i depta³em ;) 3 - Chyba nie warto zaczynaæ kariery od wielkich przedsiêbiorstw, tam systemy rekrutacji s± czasem dziwne, a konkurencja zwykle wiêksza. W ma³ych firmach zwykle wystarcza chêæ do pracy :)
U¿ytkownik " KK" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:jbi2sv$dlp$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl... [....]
Reply to
invalid unparseable
U¿ytkownik "PeJot" napisa³ w wiadomo¶ci W dniu 2011-12-08 11:26, J.F pisze:
Nie do konca - jak uczciwie policzysz, to sie okaze to naprawde tego rzedu kosztuje.
I teraz tylko pytanie - pogadasz z kims prywatnie i zrobi na fuche, czy udasz sie do porzadnej firmy R&D ... i uslyszysz jeszcze wiecej :-)
J.
Reply to
J.F
Skoro sam PeJot przyznaje ze innowacyjny - to co najmniej D, a w zaleznosci od zakresu pracy - moze nawet i R
A jesli do tego doszly symulacje komputerowe na sprzecie i oprogramowaniu uczelni ? (a program komercyjny z licencja edukacyjna :-))
Ale przyznasz ze ten przychod uczelnia powinna inaczej liczyc :-)
Uczelnie sie zastrzegaja ze promotor jest wspolautorem pracy. Nie wiem czy maja do tego jakies podstawy prawne. Z tym ze pozwany moglby chyba byc i producent, bo absolwenta-pracownika to czuje jakies problemy.
A Prawo Autorskie w ogole sie stosuje do projektow technicznych, poza architektonicznymi ?
J.
Reply to
J.F
Liter w alfabecie jest więcej, a i alfabetów jest jak psów. Jeszcze raz pytam: co student na dyplom bada i rozwija? Produkt czy pomysł? R&D w inżynierii to przede wszystkim hardware, czyli coś czego da się dotknąć. No więc jaką technologię on tam opracował? Jakie prototypy zbudował i jak przetestował?
Jeszcze jedna bzdura: innowacyjny. Innowacja, moi drodzy inżynierowie, to wprowadzenie czegoś nowego. Nie było, a nagle jest, bo innowator jakiś innowatorski/innowacyjny produkt wprowadził do powszechnego użycia. Czy możesz mi wytłumaczyć jaką według Ciebie innowacją może być praca dyplomowa? Dopiero jak zaczniesz to produkować i sprzedawać, to możesz powiedzieć o innowacji.
To jest engineering, czyli konstruowanie. Dalej brak R&D...
W skali logarytmicznej?
Konrad
Reply to
Konrad Anikiel
Dnia 2011-12-08 16:58, Użytkownik J.F napisał:
W zaprzyjaźnionym konstrukcyjnym biurze projektowym (budowlanym) na każdym rysunku wpisują informację o ochronie projektu przez prawo autorskie i związane z tym obostrzenia w zakresie kopiowania itp.
Reply to
Michał Grodecki
W dniu 2011-12-08 16:48, J.F pisze:
Pewnie tak. Parę tematów dla uczelni robiłem oficjalnie, ale nie ja wystawiałem fakturę :)
Reply to
PeJot
A nie rozwinal pomyslu w projekt ?
Tu sie zgadzamy
A tu juz IMO nadinterpretujesz. Co to - pomysl nie moze byc innowacyjny ? Nie bylo pomyslu, a teraz jest, i to jaki prosty, tani, elegancki. Tak prosty ze kazdy glupi potrafilby to wymyslec :-P
Nie pisalem o rysowaniu w jakims CAD. Pisalem o symulacjach komputerowych. Taka forma badan. I teraz wytlumacz dlaczego soft nie zaliczamy do hard i sie nie liczy :-)
J.
Reply to
J.F
Rabin rozwija Torę, to też jest R&D?
formatting link
Co nowego wprowadza zaprojektowanie czegoś na pracę dyplomową?
Ja takie symulacje robię na codzień. Rachuję czy naprężenie w klocku numer X nie przekracza wartości Y oraz po ilu cyklach o przebiegu Z wyczerpie się wytrzymałość zmęczeniowa i na pełzanie. To chcesz nazwać R&D? Konrad
PS Dział R&D mam na drugim końcu korytarza. Ja naprawdę wiem co to jest R&D :o)
Reply to
Konrad Anikiel
Wysłało mi się przed dokończeniem. Chciałem dopisać o Steve Jobsie. Jak uważasz, w którym momencie on dokonywał innowacji: kiedy wymyślił Ipoda, czy kiedy wprowadził go do użytku? I czy ktoś nazwałby Jobsa innowatorem gdyby nie sprzedał ani jednego swojego urządzenia? I czy na jego miano innowatora miał wpływ fakt że to były jego pomysły? I co z bezimiennymi wynalazkami? Wkręt był innowacją, a nikt nie wie kto go wymyślił. A może to nie ma znaczenia kto wymyślił, może znaczenie ma że ktoś go wprowadził na rynek w przystępnej cenie i dużej ilości? Konrad
Reply to
Konrad Anikiel
U¿ytkownik "AMX" snipped-for-privacy@b2.cy napisa³ w wiadomo¶ci news:jbni5n$3uu$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl...
Gdzie studiowales budownictwo jesli mozna wiedziec? Pytam z ciekwawosci bo ja tez i tez juz ladnych pare lat temu.
A co do materialu to powiem ze bylo ladowane mnostwo nieporzebnych rzeczy np u mnie jak dziekan kiedys zsumowal liczbe godzin to sie okazywalo ze w ciagu 5 lat godzin fizyki (wyklady+cwiczenia+laborki) bylo wiecej niz konstrukcji zelbetowych, No ja juz sie zalapalem na obciecie godzin filozofii + pochodnych (roznego rodzaju ekonomie itp)
A co do wykladowcow to byl jeden docent od materialow budowlanych ktory wyklady prowadzil z kartek majacych ze 20 lat wiec po pierwszym takim wykladzie dalem sobie spokoj.
Niestety czesto sie zdarzalo ze jakies zajecia byly po to by pracownicy mieli zajecie.
Przemek
Reply to
Przemek" <olowek5-to tez.wp.pl
Dnia Fri, 9 Dec 2011 18:12:08 +0100, Przemek napisał(a):
Ja tam nie wiem, ale czy nie jest tak ze fizyka jest podstawa do konstrukcji zelbetowych ?
Ale ekonomia wazna rzecz, ta prawdziwa oczywiscie, nie socjalizmu. Ludzie potem grube pieniadze placa za krotki kurs ekonomii na MBA :-)
Ja tam nie wiem, ale w budownictwie chyba nie ma tak wielkiego postepu, zeby kartki sprzed 20 lat nie byly wartosciowe ?
Widac wszystko od kierunku zalezy ... bo czemu nie ? taki ekonomiczny model: pracownicy zglaszaja przedmioty ktore chca prowadzic, studenci wybieraja, a kto ma za malo studentow - temu nie placa.
J.
Reply to
J.F.
Ja tam nie wiem czy w tym byla jakakolwiek innowacyjnosc, ale wezmy cos podobnego - kaseta magnetofonowa, znana technicznie jako CC. Innowacyjnosc polega na tym ze mozna to kupic, czy na tym ze male, lekkie, poreczne, mozna latwo zmieniac ?
A pozniejszy Compact Disk liczymy od momentu sprzedazy, czy za to ze dzwiek cyfrowy, wysoka jakosc itp ?
kasetowy walkman ... czy w tym jakas innowacyjnosc byla w ogole ? No byla - ze mozna zrobic magnetofon bez nagrywania :-)
A nie dlatego ze wymylil innowacyjna metode produkcji, tansza i szybsza ?
A kto wlasciwie wprowadzil wkrety na rynek w przystepnej cenie ? Hm, tez nie wiesz :-)
Bywa, ba - wrecz czesto jest tak ze wynalazki rodza sie dlugo. Edison wymyslil zarowke ? To tylko taka ludowa legenda
formatting link
J.
Reply to
J.F.
Sadzac po zydowskich powiastkach nie tylko rozwija, ale jak najbardziej jest badaczem Tory. ale to dygresja.
Ale tam nie napisali ze wprowadzenie na rynek, ani do uzytku.
Zalezy jaka praca. Co bys powiedzial np o lozyskach tocznych z elipsoidalnymi walkami ? Albo jakby dyplomant "zaprojektowal" nowa metode obliczeniowa ?
A jak sie okazuje ze przekracza wartosc Y to co robisz ? Zwiekszasz grubosc tam gdzie przekracza ? Tego faktycznie R nie mozna nazwac, D to juz w zaleznosci od zakladowej definicji.
Ale jak ktos jest ambitniejszy - i jesli przekracza to zmienia konstrukcje w wiekszym stopniu ? Co powiesz np o "minimalnokosztowy ksztalt mostu" ? Lepszy linowo-wiszacy tradycyjny czy wantowy ?
Albo np zagadnienie bodajze Pascala - jaki ksztalt powinna miec tradycyjna drewniana beczka zeby wymagala najmniej materialu przy zadanej objetosci.
W "twojej" firmie. Nobli duzo zdobyliscie ?
J.
Reply to
J.F.
Dnia Thu, 8 Dec 2011 09:46:24 -0800 (PST), Konrad Anikiel napisał(a):
Owszem, aczkolwiek ... budowlanka blisko architektury, a ta juz jasno pod ustawe podlega.
A czy dowolny projekt techniczny nie jest dzielem w rozumieniu PA, to glowy nie dam.
J.
Reply to
J.F.
Wtedy było znacznie więcej pomysłów, niektóre nawet ciekawsze. I co z tego, skoro poszły na śmietnik? Żadnej innowacji nie spowodowały. Lema chyba byś innowatorem nie nazwał, a pomysły miał fantastyczne...
Metoda produkcji klienta nie interesuje. W przypadku Ipoda o sukcesie rynkowym zadecydowal twardy dysk- nagle mogłeś w to wrzucić całą muzykę jaką znasz, a wyboru czego będziesz kiedy słuchał możesz dokonać wtedy kiedy masz zamiar słuchać muzyki a nie wtedy kiedy podłączasz urządzenie do komputera żeby skopiować jedną płytę. Jobs przewidział że to zapewni mu sukces rynkowy, zainwestował pieniądze, czas i zasoby firmy którą prowadził i stworzył innowacyjny produkt. Rozumiesz?
Wiem, ale to nie ma nic wspólnego z tematem.
Konrad
Reply to
Konrad Anikiel
Nie, nie napisali. Przypomniała mi się moja praca dyplomowa na koniec politechniki. Wtedy to były czasy kiedy te prace oprawiało się w taką obleśną skaję-neździeraję, z krzywym napisem DYPLOM złotymi literami wyciśniętym na okładce. Introligatorowi zajmowało to 5 dni. Ja z braku czasu oprawiłem to w punkcie ksero w plasikowy grzbiet i przezroczystą okładkę. Trwało to pół minuty. Kiedy inni to zobaczyli, też zaczęli tak okładać. Dokonałem innowacji na skalę mojej grupy, czyli klikunastu chłopa. Nie wprowadziłem niczego na rynek, ale zrobiłem coś po nowemu i inni to naśladowali. Gdybym tylko o tym pomyślał, ale tego pomysłu nie zrealizował, nie byłoby innowacji. Zgadzasz się? Tak czy nie?
Poproszę o rzeczywiste przykłady z życia. Wtedy powiem "co bym powiedział".
I "R", i "D" będzie dopiero jak pójdę na drugi koniec korytarza i powiem że robimy to od dawna tak że za każdym razem wychodzi źle- zmieńcie chłopaki technologię żeby było tak a tak, wtedy będzie dobrze za każdym razem. Wtedy oni rozplanują program zmiany technologii, wykonają jakąś robotę, ja ją zweryfikuję, zwaliduję i podejmiemy jakieś wnioski. Same moje rezultaty obliczeń nie są ani "R" ani "D".
Mostu nie projektuje jeden człowiek na podstawie jednego pomysłu i jednej danej. To skomplikowany proces i to czy on na koniec wygląda tak czy inaczej to nie jest temat na "co powiesz" na usenecie.
Jeśli zapomnimy o ograniczeniach materiałowych i technologicznych- to możemy wymyślić dębowy storage tank i co, będziemy dumni?
formatting link
Nie, ale latamy w kosmos, zanurzamy się głęboko pod wodę, siedzimy na najwyższych pokładach platform wiertniczych, będziemy siedzieć w ITERze, Prelude, co tam chcesz. Konrad
Reply to
Konrad Anikiel

Site Timeline

PolyTech Forum website is not affiliated with any of the manufacturers or service providers discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.