Nie, to pó³torametrowa zmodyfikowana "Agena" z ArtHobby. Latam tym gdzie
Oczywi¶cie mówi±c "gdzie popadnie" chodzi mi o to, ¿e wystarczy ³±ka i nie potrzeba równego i krótkoprzyciêtego, lub betonowego pasa startowego. Robert
Nie, to pó³torametrowa zmodyfikowana "Agena" z ArtHobby. Latam tym gdzie
Oczywi¶cie mówi±c "gdzie popadnie" chodzi mi o to, ¿e wystarczy ³±ka i nie potrzeba równego i krótkoprzyciêtego, lub betonowego pasa startowego. Robert
Sa cichutkie, pod warunkiem ze rozsadnie eksplowatowane!!! Mam taka mala Cessne
177 rozp 1200 na os max 15 FP i poza startem latam na max 1/2 gazu. Jesli w tym samym czasie lata 2 kolegow elektrykami, albo ktos w poblizu prowadzi glosniejsza rozmowe, to silnika prawie nie slychac.Alex
Dokładnie tak - mój Traperek 1200mm rozp. na OS-a 10LA też nie jest specjalnie głośniejszy od Twinstara z 2xSpeed400. Zwłaszcza, że silniczki w TS już trochę rozkalibrowane panewki mają i z lekka rzężą :)
U¿ytkownik "Doman" snipped-for-privacy@BezSpamu.Gazeta.PL> napisa³ w wiadomo¶ci news:bs6skr$qbf$ snipped-for-privacy@news.polbox.pl...
Nie nazywaj mnie osobnikiem :]
U¿ytkownik "Robert 'Heyoan' Gadomski" <robspam1@SKASUJTO!reebok.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:bs6rcc$qvv$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...
Pieknie, krotko i rzeczowo :-) To lubie ;-) To moze od ciebie wyciagne odopowiedz na pytanie : czy jezeli kupie osobno nadajnik, osobno odbiornik, to kwarce tez trzeba kupic osobno ? 1 i 2 kwarc ma byc taki sam, tej samej produkcji itp ? Drogie to cholerstwo ? :) dziekuje z gory
Versace wrote: ........
tak - kwarce osobno, ale czesto kupuje sie kwarc nadawczy z odbiornikiem kwarc nadajnika od producenta nadajnika, kwarce odbiornika od producenta odbiornika W praktyce czesto mozna latac na komplecie jednego producenta.
U¿ytkownik "Doman" snipped-for-privacy@BezSpamu.Gazeta.PL> napisa³ w wiadomo¶ci news:bs6sqg$qib$ snipped-for-privacy@news.polbox.pl...
No bez przesady, sam tak zaczynalem i wiem co pisze. Latwiej przetransportowac motoszybowca (chocby w specjalnej torbie, jest modelarzem to sobie sam zrobi/uszyje, na plecach) niz model samolotu z podwoziem itd. Kolega ktory lata ze mna tak robi i jemu wystarcza 'kostka' zeby wsadzic: nadajnik, akku do zazenia swiecy (za 50zl) i butelke z 1l paliwa (wozi sie gitare na plecach to i motoszybowca mozna). A nauka nie zajmuje wcale tak duzo czasu. Powiem szczerze, ze we wczesnych latach ma sie go dosc aby cale weekendy spedzac na lotnisku. Dopiero pozniej jest coraz gorzej : Zreszta chciec to moc, wiec zawsze mozna wygospodarowac wolny weekend, albo inny dzien nawet jezeli nastepnego jest klasowka...
Bravo mr_qpa!!!
Nic dodac nic ujac. Moge tylko dodac, ze jezeli krok nr jeden to szybowiec, a krok numer dwa to trenerek, to dla niecierpliwych i oszczednych mozna zrobic krok "poltora" i zrobic motoszybowca spalinowego.
Ahh ten zapach rycynki o swicie...
Ewentualnie jesli odbiornik i nadajnik kupisz bez kwarcy, to kupuje sie komplet (pare nadajnik+odbiornik). Uwaga: do odbiornika z pojedyncza przemiana kupuje sie inny kwarc niz do podwójnej przemiany. Trzeba to zaznaczyc przy zakupie jaki masz odbiornik. Koszt pary kwarcy jest rzedu szescdziesieciu paru zlotych (przynajmniej tyle ostatnio placilem w ArtHobby). Pozdrawiam, Robert
Wiadomość od "Robert 'Heyoan' Gadomski" <robspam1@SKASUJTO!reebok.pl>
Ja przeciwnie, uczyłem się latać (parkowym lataczem) na zaniedbanej, przerośniętej łączce i nad zbożem. :) Pomyślałem, że najpierw opanuję lot, a potem lądowanie i moje wzloty kończyły sie kontrolowanymi upadkami w zielonej gęstwinie. Lekkiemu elektrykowi oczywiście nic się nie stało. Potem "lądowałem" na powierzchni zboża, a w końcu na skoszonej łączce. :) Polecam wszystkim żółtodziobom - bezstresowa metoda, przynajmniej do czasu pojawienia się na horyzoncie beretowej antenki właściciela ziemi. :)))
A do deproniaczka wystarczy karton z rączką do noszenia :))))
Ojeahhh ludzie :] a raczej bracia .rozgadali¶cie sie bo chyba godzine mi zaje³o czytanie
<dlugie>dylemat poczatkujacego acz nie do konca ...to <dlugie> to chyba bylo zapowiedzi± ilo¶ci postów ..... :P
pozdrawiam wszystkich i ¿ycze weso³ych ¶wi±t
U¿ytkownik "Irc" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:bs7vt2$8va$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...
Mam juz taki dar, do zakladania watkow wzbudzajacych kontrowersje, lub mowiacych o wielu rzeczach. Kazdy wtedy chce wrzucic swoje 3 grosze :-)
Wiesz co Japim, miło się gadało, ale nie osiągniemy wspólnego mianownika. W końcu zaczniemy się powtarzać, jak stare przekupy. Ty obstajesz przy swoim, ja przy swoim, a chłopak zrobi sobie silnik pulsacyjny i wypnie się na nas obu. :)))
Wierzący w wartość i przyszłość elektryków. :))) PiotrP
PS Tak przy okazji, by nie tworzyć nowego wątku: jak nazywa figura polegająca na ostrym nurkowaniu, czy raczej spadaniu, gdy model jest nieco przechylony, ale prawie w pozycji poziomej i zamiata ogonem na zewnątrz? Czy to jest płaski korkociąg?
Tak. Pozdrawiam, Robert
U¿ytkownik "PiotrP" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...
Piotrze! Mianownik to my juz mamy wspolny: modelarstwo lotnicze :) Tylko kwestia licznika. Jezeli do tej pory tego nie napisalem to prage to zrobic teraz: Wszystko co pisalem to tylko i wylacznie moje wlasne zdanie. Czy kolega Versace wezmie pod rozwage moje opinie czy to tez jego wlasna sprawa. Staralem sie rozsadnie argumentowac jedna ze sciezek. Wazne jest aby po prostu zaczal. A jak, to juz jego wybor :)
Nie pisze tez ze elektryki sa "be", ale ze na poczatek wychodza troche drozej aby stanowic odpowiednik spaliny. Teraz gdy mam coraz mniej czasu na zabawe, modele spalinowe leza i kurza sie, na lotnisko tez nie mam czasu, sklaniam sie coraz bardziej wlasnie w kierunku elektrykow... Tym bardziej ze mam juz szybka ladowarke (o dziwo do ladowania pakietow do moich spalinowych modeli).
Chyba wlasnie tak bedzie: od spaliny beda zacznac mlodziency, zapaleni, posiadajacy duuuzo wolnego czasu na podniebne latanie. Sam tak zaczynalem i nie moge sobie wyobrazic jak jade na lotnisko 60 km z kolega i robie tylko 2 loty bo nie stac mnie na szybka ladowarke. A elektryki, ciche, bezproblemowe sa dla ludzi, ktorzy wlasnie tego oczekuja. Nie maja czasu i cierpliwosci na regulacje silnika, mycie modelu, calodzienna podroz na lotnisko.
Tak wiec Piotrze ja tez wierze w przyszlosc elektrykow. Trojfazowych i wszystkich tych nowinek technicznych. Wiem co mnie czeka, bo im czlowiek starszy tym mniej ma czasu na hobby i inne przyjemnosci.
Tym, troche pesymistycznym, akcentem koncze ten watek z mojej strony. Wszystkim zycze szczesliwych i wesolych Swiat Bozego Narodzenia. Pokoju ducha i zdrowia oraz olbrzymiej gory prezentow pod choinka.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required