"syzyf" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl>
news:hpo22p$frq$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...
Co ciekawsze swoje opinie opieram wy³±cznie na konsekwentnym trzymaniu siê tego co ju¿ w staro¿ytno¶ci zdefiniowano jako punkt, a nastêpnie zakwalifikowano do geometrii - jestem wiêc kontynuatorem logicznej tradycji od podstaw. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Punkt jest tym, co nie ma czê¶ci, oraz Okr±g ze styczn± ma jeden punkt wspólny ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Ja dodajê: Okr±g tocz±c siê po odcinku (styczna) przelicza wszystkie punkty tego odcinka po kolei od pierwszego do ostatniego. Poniewa¿ ilo¶æ punktów na odcinku nazwano s³owem continuum, to na odcinku o d³ugo¶ci wzorcowej =1, punkt ma wielko¶æ
1/continuum = 1/C > 0 To tylko formalizm symboliczny oczywistej tre¶ci: Cia³em punktu jest 1/C > 0 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Jeden z continuum 1/C nie jest zerem ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ dwa punkty to wiêcej ni¿ jeden 1/C + 1/C = 2/C Po³owa punktów tego odcinka ma ³±cznie d³ugo¶æ 1/2 itd. . . . Czy to co piszê jest now± geometri± skoro stara opiera siê na fa³szywym za³o¿eniu o punkcie zerowym czyli BRAKpunkcie, który nie ma nastêpników ani poprzedników? Moim zdaniem to nie jest nowa geometria, lecz u¶ci¶lenie i algebraiczne sprzê¿ene geometrii z arytmetyk±. Powstaje bezwzglêdny uk³ad odniesienia a rachunki na "nieskoñczono¶ciach" (liczby SILNE) staj± siê ¶cis³e. Topologia zyskuje wymiar i pomiar. Rachunek ró¿niczkowy zyskuje dok³adno¶æ i desygnat. Liczbom przywraca siê mianowanie. Zbiór liczb naturalnych staje siê rejestrem N-pozycyjnym. Przekroczenie N=oo uzyskuje siê poprzez przepe³nienie rejestru. itd. komentarz: Powy¿sze da siê zrozumieæ - wystarczy prze³amaæ w sobie niechêæ i pogardê. Edward Robak* z Nowej Huty ~>°<~ mi³o¶nik m±dro¶ci i nie tylko :)