Ostatni krok Achillesa



W teorii wygrywa teoria słuszna, czyli ta, w którą ja wierzę. W praktyce wygrywają konkrety, z wyjątkiem sytuacji błednych, które z jakimś tam prawdopodobieństwem się zdrzają. Twoje szanse na wygraną oceniam na gdzieś między 0 i 1/re1.

Wiadome twierdzenie nie dotyczy kuli złotej, tylko kuli idealnej. Jeśli mnie o ten podział pytasz, według mojej teorii nie można (chyba, bo nie udowodniłem tego). Jeśli mnie o to pytasz, moja teoria symboli jest lepsza, niż TM. Ale podział kuli to drobny duperel. Gdybym nie miał lepszej teorii, kupiłbym TM razem z podziałem kuli i byłbym z niej zadowolony, bo wielu wad ona nie ma. Bo i cóż, że mówi mi, że mozna podzielić kulę idealną? Nie mam takiej kuli, więc i nie sprawdzę.

Tak. To zrozumiałe, że zazdrościsz tym guru. Ale, powiedzmy sobie szczerze - gdybym miał do wyboru wiarę w nieomylność Cantora i wiarę w Twoją nieomylność....
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

hahaha ;DDD Kopernik wykazał, że Ziemia się kręci, a teoretycy nie wierzą, bo przecież gdyby się kręciła to każdy miałby zawroty głowy: karuzela. Cantor wykazał, że liczb rzeczywistych jest więcej niż naturalnych, ale teoretycy nie wierzą bo przecież mają założenie, że nie może być więcej skoro z założenia do każdej liczby można dodać 1. Mój rachunek, który prezentuję jest prosty: aby osiągnąć continuum trzeba osiągnąć i przekroczyć Alef0. Banał. :-)

Kula idealna może być z idealnego złota, a ciężar to także cecha metryczna. Jeśli twierdzi się, że z jednej kuli powstaną dwie identyczne to w słowie identyczność kryje się zgodność wszystkich cech - także ciężaru. Potrzeba cudów jest jednak silniejsza, niż racje logiki... :)

Cantor nie dokończył swojego genialnego dzieła bo "zjadło" go środowisko matematyków, a to co prezentuje się publice jako dzieło Cantora - to oszołomskie interpretacje nie mające z Cantorem nic wspólnego. Ja rozwijam przekaz Cantora m.in. wyjaśniając, wzór Cantora 2^Alef0 = continuum to iloczyn takiej ilości dwójek ile jest gości w hotelu Hiberta continuum = 2*2*2*...*2*2 Jak widać continuum nie ma innych podzielników niż 2. Gdybym ja żył w czasach Cantora i miał z nim kontakt, to ten człowiek nie wylądowałby w wariatkowie. Znalazłby potwierdzenie i rozwinięcie swoich przemyśleń. Edward Robak* z Nowej Huty ~>°<~ miłośnik mądrości i nie tylko :)
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Mylisz się. Nie mam przywiązania do słownictwa, niejednokrotnie zresztą proponowałem Robakksowi wprowadzenie innego słownictwa.
Mylisz się również jakobym z Robakksem toczył spory matematyczne. Bynajmniej, piszę z ciekowości, czy jest on w stanie zaakceptować, nie czyjeś słwownictwo, tylko _fakty_. Np. fakt, iż "zbiór, w którym każda liczba ma następnik" nazywany jest przez ogół "zbiorem liczb naturalnych". Ja np. bez najmniejszego problemu akceptuję fakt, iż Robakks nazywa ten zbiór "zbiorem liczb porządkowych". Jak również fakt, iż w literaturze anglojęzycznej zbiór ten nazywa się "set of natural numbers"...
syzyf

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Mylisz się, masz.

Czyżby zrobił, to co zrobił, z Twojej namowy?

Nigdy?
Może to i jest fakt. A może ogół nie używa w ogóle tego pojęcia. A może używa go tak, jak dajmy na to, "las"-u - na zasadzie, że z grubsza wiadomo, co to jest, ale szczegóły, np. ile drzew minimalnie, to czort jeden zna. Sprawdzałeś? Nawet byś nie wiedział, jak za takie sprawdzenie się zabrać. Ty po prostu wiesz - ogół używa tak, jak Ty, bo tak jest słusznie.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Po prostu praktycznie. Sprawdzałęm, oczywiście, że w stopniu mi dostępnym. Jeśli ktoś ma inne w tym względzie doświadczenia, nie stanowi to problemu - wystarczy uzgodnić "słownik" z "mojego" na "inne" i w drugą stronę. Robakks takiego uzgodnienia odmawia...
syzyf
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Zastanów sie przez chwilę. Praktycznie - to znaczy: ja tak sądzę, moi kumple tak sądzą, znaczy - ogół. Co prawda, niektórzy moi kumple sądzą inaczej; opinia durniów jednak się nie liczy... Bardzo, bardzo łatwo jest powoływać się na ogół.

Owszem, jest problem. Przy normalnej komunikacji nie ma czasu nawet na zajrzenie do gotowego słownika, a co dopiero na jego uzgadnianie.
Zresztą, przecież to akurat z Robakiem ustaliliście - wiesz, że to, co Ty nazywasz zbiorem liczb naturalnych, on nazywa zbiorem liczb porządkowych. I co, zamyka to sprawę? Nie. Pytasz Robaka, dlaczego nie stosuje pojęć, jak ogół. Tymczasem on, według siebie, stosuje je właśnie tak, jak ogół, w przeciwieństwie do Ciebie. Według niego ogół nazywa to, co on, a w tej materii, że wszystkie liczby co do jednej mają następnik - jest oszukiwany, bo jest jeden wyjątek.
Ponieważ obaj tylko zgadujecie, jak ogół buduje pojęcia, a sprawdzić się tego nie da, nie ustąpicie.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

No przecież wiem, że nie uzgadniałem tego idywidualnie z każdym mieszkańcem Ziemi... Wyraźnie przecież napisałem, że w stopniu mi dostępnym, dlatego piszę w cudzysłowiu o "reszcie świata".

Ja nikogo nie nazwałem durniem z tego powodu, że używa innego słownictwa...

Jeśli chodzi o matematykę to zamyka sprawę. Zasadniczo cały wywód Robakksa sprawadza się do "dowodu", że w zbiorze liczb od 1 do re1, w którym re1 jest ostatnią liczbą, istnieje ostatnia liczba re1. Czyli do tego, że zbiór skończony jest skończony.

Nie chodzi o to, kto komu ustąpi, tylko o akceptację prostych faktów: Robakks: brak punkt <-> Alefici: punkt Robakks: punkt <-> Alefici: odcinek Robakks: zbiór liczb naturalnych <-> Alefici: zbiór skończony Robakks: liczby porządkowe <-> Alefici: liczby naturalne itp, itd...
Wtedy zamiast "udowadniać" Alefitom, że "zbiór liczb naturalnych" ma ostatni element wystarczyło by napisać: słuchajcie, dla mnie zbiór liczb naturalnych to liczby od 1 do re1. A w zbiorze, gdzie jest ostatni element, ostatni element jest. Zbiór skończony, skończonym jest. itp, itd...
syzyf
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Nigdy nie nazwałeś Robaka durniem? Ani żadnym podobnym epitetem? Może i nie. Ale ja nie twierdzę, że go tak nazwałeś. Nie ma żadnych wątpliwości, że za takiego go uważasz.

Nie, również w matematyce to nie zamyka sprawy.

Chodzi Ci o akceptację nieco innych prostych faktów: Robakks: brak punkt <-> ogół: punkt itp, itd... I nie masz żadnych dowodów, że to są fakty.

Wystarczyłoby do czego właściwie? Nie, takie postawienie sprawy nie zadowalałoby ani Robaka, ani Ciebie. Robak mógłby tak napisać, ale wcale nie przestałby mówić, że zbiór liczb naturalnych ma ostatni element.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Odpowiedź: Dlatego nie nazywam zbioru liczb porządkowych LP, w którym każda liczba ma następnik, nazwą zbiór liczb naturalnych N (tak samo jak "reszta świata") bowiem te dwa zbiory mają różne własności. W zbiorze liczb naturalnych N osiągana jest granica (ostatni element), natomiast zbiór liczb porządkowych LP nie ma granicy. . . . Dowodem na rekurencyjne osiąganie granicy przez funkcję połówkową następnik = poprzwednik*1/2 jest przetoczenie się okręgu do ostatniego punktu odcinka. To położenie nie ma następnika, bo punkt się nie dzieli. . . . Jeszcze jakieś pytania? Może chcesz bym Ci to zapisałł formalmie? dk = 1/2^n [dk = długość kroku] Jest taka liczba n ze zbioru N dla której dk = punkt Ta liczba całkowita, natiralna jest największą liczbą w zbiorze N i ma nazwę oo = Alef0 = N = Re1 = 1'0 zobacz: 1/2^Alef0 = 1/continuum Odcinek ma continuum punktów a słowo "1/continuum" w przetłumaczeniu na metajęzyk potoczny oznacza JEDEN z CONTINUUM bo punkt jest jeden w zbiorze o liczności continuum. Edward Robak* z Nowej Huty ~>°<~ miłośnik mądrości i nie tylko :)
PS. Ten post nie jest kopiowany na niematematyczne forum o zwodniczej nazwie matematyka.pl Tam posty o matematyce są wyrzucane do kosza, przez bezmyślnych cenzorów... i to jest zastanawiające.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

"Reszta świata" również nadaje różne nazwy różnym zbiorom. Nie powinno więc już być więcej przeszkód, byś Robakksie używał nazw zgodnych z tymi używanymi przez "resztę świata" ?

"Reszta świata" taki zbiór nazywa zbiorem skończonym.

a zbiór, w którym każda liczba ma następnik "reszta świata" nazywa zbiorem liczb naturalnych.
Jak widzisz te dwa różne zbiory noszą różne nazwy. Czy coś jeszcze stoi na przeszkodzie, byś Robakksie używał nazw zgodnych z tymi używanymi przez "resztę świata" ?
syzyf

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Ustalmy więc profesorze "syzyf" czego ode mnie oczekujesaz. OK? Ja na podstawie empirii i dedukcji stwierdzam, że podział połówkowy kończy się, gdy nie ma już co dzielić na połowę, a więc okrąg toczący się po odcinku osiąga ostatni punkt. Liczba kroków podziału połówkowego jest liczbą skończoną, bo skoro nic już się nie dzieli to dzielenie zostało zakończone. Ilość wszystkich kroków jest zbiorem kolejnych kroków o numerach od 1 do Alef0. Taki zbiór, w którym największą liczbą jest liczba arytmetyczna Alef0 nazywam zbiorem liczb naturalnych N. Jeśli do największej liczby w zbiorze liczb naturalnych Alef0 dodam +1, to uzyskam liczbę większą, której nie ma w zbiorze liczb naturalnych, co zapisuję: Alef0 + 1 = 1'1 > Alef0 Liczby całkowitej dodatniej 1'1 nie ma w zbiorze liczb naturalnych N bowiem jest liczbą SILNĄ, większą od największej liczby naturalnej. . . . Ty oczekujesz ode mnie, abym zbiór liczb naturalnych posiadający ostatni element nazywał zbiorem nie posiadającym ostatniego elementu, bo wyobraziłeś sobie, że wszyscy matematycy - zbiorowi posiadającemu ostatni element- nadali nazwę zbiór nie posiadający ostatniego elementu. Czy w związku z Twoim oczekiwaniem mam także zbiór nie posiadający ostatniego elementu nazywać zbiorem posiadającym ostatni element? Wyjaśnij mi: Dlaczego nazwa ma być samozaprzeczeniem? :-) Edward Robak* z Nowej Huty ~>°<~ miłośnik mądrości i nie tylko :) PS. Możesz choć raz w życiu odpisać pod tekstem? :)
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload
Gdzie jest błąd:
http://encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id963643 "Relacje zadane między punktami danej przestrzeni określają geometrię tej przestrzeni" stąd np. można tłumaczyć Robakksa nazewnictwo cielesnych punktów.
Bez wstępnego uznawania fizycznie skończonego "połówkowania w czasie", Robakksa liczby naturalne mają fizyczny charakter - "ciało", które na osi reprezentuje mierzalny fizycznie "odcinek" jednostkowy, przedzielony "brakpunktami" nazwanymi dodatkowo liczbami porządkowymi - fizycznej miary zero (punkty Euklides) teoretycznie skalującymi oś.
To ,że tak nazwane liczby porządkowe ogólnie przyjęto nazywać liczbami naturalnymi jeszcze nie ma znaczenia, do momentu zdefiniowania ostatniego fizycznego odcinka. Ostatni "odcinek naturalny" na osi ,która teoretycznie ,a nie fizycznie ,nie ma końca , bierze się przekornie z połączenia wniosku TM o przeliczalności i nieprzeliczalności zbiorów z fizyczną jej interpretacją naturalnego postrzegania zjawisk.
Na podstawie TM Robakks powołuje do życia ostatni "brakpunkt"( może ? ), który jednocześnie stanowi ograniczenie zbiorów mierzalnych _fizycznie_ od reszty, bo tak skonstruował swoją przestrzeń.
Reszta jest fizycznie niemierzalna, ale teoretycznie może być mierzalna w nieskończoność. Robakks fizycznie granicy N=Re1=Alef0 nie osiągnie, stąd porządkowy "selektor AC" tylko czy to załatwia graniczną liczbę porządkową no i jak można mieszać fizykę z matematyką, bo z tego może wychodzić ,że metafizyką jest matematyka. :-)
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Proszę bardzo.
Nazwa "hanay ng mga natural na mga numero" nie jest żadnym samozaprzeczeniem. U filipińskich "alefitów" oznacza ona po prostu zbiór, w którym każda liczba ma następnik. U polskich "alefitów" ten sam zbiór nosi nazwę "zbioru liczb naturalnych". Obie te grupy mimo używania różnych nazw potrafią bez problemu pojąć, iż chodzi o ten sam zbiór: zbiór, w którym każda liczba ma następnik. Robakks jest jedyną osobą (o ile mi wiadomo), która chce używać na ten sam zbiór określenia "zbiór liczb porządkowych". Nie ma problemu, po prostu w rozmowie trzeba zaznaczyć, iż Robakksowe "zbiór liczb porządkowych" to _to samo_, co alefickie "zbiór liczb naturalnych".
Poza tym, jeśli gdziekolwiek poza własnym tekstem Robakks przeczyta (np. w Wikipedii) określenie "zbiór liczb naturalnych" to wystarczy, iż przetłumaczy to sobie na swój własny język jako "zbiór liczb porządkowych". I tyle...
syzyf
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

A jeśli przeczytam takie zdanie: " Granica szeregu, nazywana sumą szeregu i utożsamiana z sumą wszystkich elementów związanego z nim nieskończonego ciągu geometrycznego" http://pl.wikipedia.org/wiki/Szereg_geometryczny - to czy określenie "wszystkich elementów" dotyczy zbioru bez końca (zbioru, w którym każda liczba ma następnik)? Robakks *°"˝'´¨˘`˙.^:;~>¤<×÷-.,˛¸
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Zwróć uwagę Robakksie na sformułowanie "[...] jest utożsamiana z sumą wszystkich elementów [...]". Oczywiście nie ma mowy o "tradycyjnym" sumowaniu wyrazów ciągu, który jest nieskończony. W zwykły sposób możemy obliczyć sumy _skończonej_ ilości wyrazów ciągu, np.: S(re1) = a_1 + a_2 + ... + a_re1 czy: S(3*re1) = a_1 + a_2 + ... + a_re1 + a_(re1+1) + ... + a_(3*re1)
To co nazywamy "sumą szeregu" jest uogólnieniem zwykłego sumowania skończonej ilości liczb. Aby zrozumieć dokładnie, co te terminy oznaczają (niestety) trzeba zapoznać się z kilkoma definicjami alefickiej theorii i nie interpretować wyrań takich jak "suma szeregu" w potoczny sposób, a trzymać się dokładnie alefickich definicji.
syzyf
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Można by pomysleć, że po latach dyskusji z Robakiem (bo to już chyba lata?) powinieneś wiedzieć, co on Ci zarzuca. Aleficką nowomowę. Wiesz, co to jest nowomowa?
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

W tych kilkuset postach, króre wymieniliśmy nie udało się osiągnąć porozumienia w żadnym temacie choć dokładnie uzasadniałem Ci moje poglądy. Ty mi wciąż piszesz o jakichś samozaprzeczających się definicjach ale ich nie podajesz, a ja Tobie uzsadniam prawdziwość tego co głoszę, która Ciebie zupełnie nie interesuje. W tych okolicznościach nie ma sensu tracić czasu na wyjaśnienia a jedyne co mogę od Ciebie uzyskać to odpowiedź na pytanie: Czy 1/Alef0 jest większe od 1/continuum ? Czy 1/continuum jest większe od zera? Proste pytania . Czy Twoja religia mnogości pozwala wierzącym odpowiedzieć na te pytania wprost? :) Edward Robak* z Nowej Huty ~>°<~ miłośnik mądrości i nie tylko :)
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Przeciwnie.Np. uzgodniliśmy to, iż istnieje zbiór, w którym każda liczba ma następnik, Robakks nazywa ten zbiór "liczbami porządkowymi", dla "reszty świata" zbiór ten nosi nazwę zbioru liczb naturalnych.

Ależ interesuje. Cała rozbieżność wynika z używania tych samych słów i oznaczeń w zupełnie innym znaczeniu.

To co Robakks oznacza symbolem "Alef0" jest liczbą skończoną mniejszą liczby skończonej 2^"Alef0" oznaczonej przez Robakksa "continnum". Obie te skończone liczby są dodatnie tak więc: 1/"Alef0" > 1/"continnum".
Teraz proste pytanie ode mnie: dlaczego uparcie nie chcesz zaakceptować faktu, iż dla "reszty świata" oznaczenie Aleph0 oznacza coś kompletnie, ale to kompletnie innego niż dla Robakksa? To tak jakbyś odrzucał fakt, iż pierwszy dzień tygodnia nazywa się poniedziałek nazywając to "samozaprzeczającą definicją"
syzyf

Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

A dlaczego Ty uparcie nie chcesz zaakceptować faktu, że nie masz żadnych dowodów na to, że to fakt? Powody są z grubsza te same.
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

A co mnie obchodzi "reszta świata" i teoriomnogościowe mantry samozaprzeczające się? Milion razy Ciebie pytałem i nie uzyskałem odpowiedzi: ile kroków wykonuje Achilles od pierwszego do ostatrniego, w którym zrównuje się z żółwiem i nie uzyskałem odpowiedzi. Jak mogę Ci wyjaśnić że continuum to liczba całkowita, której nie ma w zbiorze liczb naturalnych - skoro nie umiesz nazwać tej ilości kroków Achillesa i wyliczyć długości ostatniego kroku. Gdyby zbiór liczb naturalnych nie miał ostatniego elementu, to skończona liczba continuum mająca ostatni element należałaby do tego zbioru. a przecież nie należy. Dlaczego udajesz, że chcesz wiedzieć? :) Robakks *°"˝'´¨˘`˙.^:;~>¤<×÷-.,˛¸
Add pictures here
<% if( /^image/.test(type) ){ %>
<% } %>
<%-name%>
Add image file
Upload

Polytechforum.com is a website by engineers for engineers. It is not affiliated with any of manufacturers or vendors discussed here. All logos and trade names are the property of their respective owners.